Holiday Inn Warsaw City Centre – recenzja hotelu

Holiday Inn Warsaw City Centre to najnowsze dziecko z rodziny InterContinental Hotels Group (IHG) w Polsce. Ten czterogwiazdkowy hotel rozpoczął swoją działalność 19 grudnia 2017 roku, czyli jak sami widzicie w momencie pisania tego tekstu nie minął nawet miesiąc od jego otwarcia. Minął za to tydzień od mojego pobytu. Na wstępie jeszcze chciałbym sprostować informację odnośnie kategoryzacji – aktualnie są to moje szacunki, gdyż hotel oficjalnie jeszcze nie ma kategoryzacji.

Sprawdź opinie o hotelu Holiday Inn Warsaw City Centre na portalu Tripadvisor.

>>> Rezerwuj nocleg w hotelu Holiday Inn Warsaw City Centre

Bryła Holiday Inn Warsaw City Centre zainspirowana została kultowym, nowojorskim budynkiem – Flatiron. Czy autorom projektu udało się uzyskać pożądany efekt zostawiam to do Waszej oceny – mi z przodu budynek bardzo się podoba. Do dyspozycji gości jest 16 z 18 pięter. Z wyższych kondygnacji można podziwiać panoramę Warszawy. Gorąco polecam okna od strony centrum – widać ładnie PKiN, Złote Tarasy oraz m.in. konkurencyjne hotele.

Wnętrza hotelu, jak na Holiday Inn, są bardzo nowatorskie za sprawą konceptu Open Lobby. Nie ma tu osobnych pomieszczeń barowych, restauracyjnych czy też oddzielonej recepcji. Oczywiście, z uwagi na bryłę budynku siedząc w miejscu restauracyjnym nie zawsze widzimy recepcję i odwrotnie, ale jest to możliwe. Niektórzy napiszą, że to ogranicza prywatność, a drudzy, że czują się wtedy swobodnie, mniej sztywno, wręcz bardziej na luzie. Zapewne jedni i drudzy mają rację, ale ja widzę tu więcej plusów niż minusów.

Obok recepcji znajduje się mini sklepik z różnymi kosmetykami i środkami do pielęgnacji ciała. Trochę bardzo rzuca się to w oczy, a nawet czasem razi. W tym miejscu widziałbym np. sklepik z pamiątkami, pewno by miał większe wzięcie, ale kto wie?

Po drugiej stronie mamy miejsce, w którym możemy skorzystać z komputera, internetu i drukarki. Bez problemu wydrukujecie sobie tutaj karty pokładowe, bilety i wiele innych rzeczy. Póki co jest tu tylko jeden komputer, ale z tego co słyszałem docelowo ma być ich trochę więcej. Przechadzając się w głąb lobby wchodzimy do części restauracyjno-barowej, gdzie obsługa oczywiście jest kelnerska. Widać, że ekipę mają tu bardzo zgraną i sympatyczną. W tym samym miejscu znajduje się kącik z grami dla dzieci i  także dorosłych, bo w np. Scrabble, czy Monopoly może grać każdy z nas.

Idąc dalej dojdziemy do sali śniadaniowej, o czym opowiem w dalszej części artykułu.

>>> Rezerwuj nocleg w hotelu Holiday Inn Warsaw City Centre

W hotelu znajdują się trzy windy przeznaczone do obsługi gości, ale tylko z jednej z nich można dostać się na podziemny parking, o którym chyba lepiej nie wspominać – podobno wjazd do środka jest dość skomplikowany i trzeba korzystać ze specjalnej windy. Jak to dokładnie działa jeszcze nie wiem, bo nie widziałem tego na własne oczy, ale może kiedyś tam pojadę samochodem i sam się przekonam. Chociaż z drugiej strony cena za parkowanie w hotelu nieco odstrasza,bo jest to aż 100 PLN za dobę.

Na pierwszym piętrze znajdują się sale konferencyjne w liczbie czterech sztuk. Ten temat za bardzo mnie nie interesuje, ale wymieniam dla porządku dziennego.

Przechodząc już do konkretów odnośnie mojego pobytu – zarezerwowałem 2 noclegi w pokoju typu Executive Room w stawce +3.000 pkt za noc, ale z uwagi na posiadamy status w programie lojalnościowym IHG Rewards Club Spire Elite Ambasador otrzymałem upgrade do apartamentu Junior Suite na 14. piętrze.

Pokój

na każdym piętrze z tego co wiem jest jeden apartament. Mój znajdował się, jak już przed chwilą wspomniałem, na 14. piętrze. Jego wygląd mnie aż tak bardzo nie zaskoczył, gdyż widziałem ten pokój jeszcze podczas budowy tego hotelu, ale muszę przyznać, że jak na Holiday Inn to naprawdę jest bardzo fajnie. Przede wszystkim odpowiadała mi kolorystyka oraz sporo drewna. Może nieco minimalistycznie zaprojektowany, ale dobrze się w nim czułem. Po wejściu do pokoju od razu rzuciło mi się w oczy duże lustro i zawieszki reklamujące przyniesienie śniadania do pokoju.

W środku czekała na mnie również wstawka powitalna.

Po prawej stronie było od razu pierwsze pomieszczenie mieszkalne z sofą, biurkiem, telewizorem, otwartą szafą z żelazkiem i deską do prasowania w środku oraz oczywiście minibarkiem. Jak już wspomniałem o minibarku to muszę przyznać, że bardzo dobrym posunięciem ze strony dyrekcji hotelu było to, że w pokojach Executive i Suite zawartość minibarku jest całkowicie bezpłatna i na dodatek uzupełniana każdego dnia pobytu. Jedyny minus za brak wina lub piwa oraz za taką samą zawartość przy różnym rodzaju pokoju. Ten w apartamencie mógłby wyróżniać się czymś ekstra! Tak czy inaczej, widzę tu więcej plusów niż minusów. Do dyspozycji mamy tu następujące rzeczy: batony Snickers i Mars, popularne M&M’s-y, czekoladę E. Wedel, sok Cappy, Coca-Colę, czipsy Lay’s, alkohole takie jak: Jack Daniel’s Tennessee Whiskey, Chivas Regal,  Gordon’s Gin, Żubrówkę oraz Finladnię.

No dobra dość o minibarku, przejdźmy do sypialni, w której znajduje się bardzo duże łóżko z bardzo wygodnym materacem i super poduszkami. Na łóżku czekały na mnie dwa szlafroki wraz z kapciami, a po jego bokach nad półkami były gniazdka elektryczne i wyłączniki światła. Z jednej strony dodatkowo były dwie wtyczki USB – bardzo fajny pomysł. Jedynie co mi przeszkadzało to… bardzo źle umieszczony wyłącznik halogenów znajdujących się bezpośrednio nad łóżkiem. Ile ja się tego naszukałem… Aż trochę wstyd przyznać. Gdzie znajduje się ów wyłącznik? Nie obok gniazda z USB i wyłącznikiem innych świateł tylko zupełnie pod. Można powiedzieć, że telefon, który tam stoi zupełni mi go zasłonił. Oprócz tego w w pokoju w miejscu imitującym szafę był sejf zamykany elektronicznie. Na środku był kolejny, drugi już telewizor.

Łazienka

Łazienka jak na apartament nie była zbyt duża, ale według mnie optymalnie jak na jej wielkość, zaprojektowana. Po prawej stronie było duże lustro z umywalką i fajnymi kosmetykami (w pokojach typu standard kosmetyki są tej samej firmy, ale trochę z innej kolekcji). Bardzo podobał mi się żel pod prysznic oraz mydło w kostce. Jedynie można się przyczepić do małej ilośći miejsca na własne kosmetyki. Jakby dwie osoby chciały rozłożyć np. dwie kosmetyczki to może być problem, ale to chyba już ci bardziej wymagający. Dla mnie to nie stanowiło takiego problemu, bo do hotelu przyjechałem tylko z ciuchami – szeroko pojętymi oraz aparatem w dłoni. Brakuje mi w apartamencie szczoteczki i pasty do zębów. Fakt, można zadzwonić do recepcji i obsługa mi to przyniesie, ale to jest apartament. Według mnie te podstawowe rzeczy powinny się znajdować na jego wyposażeniu. Obok lustra wisi suszarka do włosów. Nie sprawdzałem jej wydajności, ale z tego co było widać, wyglądała na dobrą. Czekam aż np. któraś kobieta lub facet z dłuższymi niż moje włosami ją przetestuje i da znać – czy daje radę. Po drugiej stronie łazienki znajduje się duża wanna oraz osobny prysznic. Wszystko fajnie i pięknie, super się leżało w tej wannie, ale po lewej stronie głowy miałem krótko mówiąc muszlę klozetową – kto, jak, dlaczego i po co to zaprojektował w ten sposób – nie wiem. Mówiąc dość brutalnie jedna osoba może leżeć w wannie, a druga siedzieć na ‚kibelku’ – średnio odprężające dla dwóch stron. Ale żeby nie było, że tylko narzekam – sam wygląd łazienki dla mnie na duży plus. Bardzo fajnie oklejone ściany malutkimi płytkami – jak dla mnie świetne. Jeszcze należy wspomnieć o podgrzewanej podłodze w łazience – super sprawa. Podłoga robi się dość ciepła w ciągu sekundy,ale tylko na połowie od strony wanny i prysznica. Druga strona nie jest już ogrzewana (nie wiem czy tak miało być, czy to jakaś usterka techniczna związana z chorobami wieku dziecięcego)? Szkoda, że nie zmieściło się tu osobne pomieszczenie z WC, tak jak to jest w niektórych hotelach.

Śniadanie

Śniadanie rozpoczyna się od 6.30, a w weekendy od 7.00. Koszt śniadania przy rezerwacji online dla dwóch osób to 65 PLN, natomiast rezerwując nocleg bez śniadania, a chcesz je dokupić to taka przyjemność będzie Cię kosztowała 68 PLN od osoby.

>>> Rezerwuj nocleg w hotelu Holiday Inn Warsaw City Centre

Wszystko tu jest bardzo ładnie wyeksponowane. Od razu wpadły mi w oko żeliwne naczynia w odcieniu pomarańczowym – super sprawa, bardzo dobrze trzymają ciepło. W środku np. pieczarki, czy ciepłe kiełbaski lub np. jajecznica. Do wyboru mamy więkoszość podstawowych rzeczy, które powinny być w hotelu w kategorii 4 gwiazdek, natomiast zabrakło mi, i tu przyznam z bólem serca, sałaty, oliwek, czy też sera mozzarella. Fajnie, że są pestki dyni i nasiona słonecznika, pomidory i ogórki, ale sałatki już z tego nie skomponujemy. Gofrownicy również tutaj nie znajdziemy. Jeśli chodzi o tzw. live cooking to przygotowywane są tu na życzenie gości np. pyszne naleśniki lub wyśmienity omlet. Tu mogę personalnie podziękować Pani Natalii ( cud, że zapamiętałem imię – nie mam do tego głowy) za przygotowywanie mi tych rzeczy. Jeszcze za jedno muszę pochwalić to miejsce – znów podobał mi się wygląd. Płytki na ścianie są świetnie – lubię takie wzory. Jedynie na stolikach zabrakło mi fajnych podstawek, żeby stoliki nie były takie puste.

Restauracja

W sobotę postanowiłem zjeść obiad i kolację w restauracji. Ceny jak na Warszawę dość zróżnicowane. Np. za burgera z frytkami zapłaciłem 45 PLN, ale za to była to wołowina Angus. Ten klasyczny był 7 PLN tańszy. Jest jeszcze Wagyu (wołowina japońska) za 59 PLN. Sam burger nie był kosmicznie duży, ale mięso bardzo smaczne.

Sałatka m.in. z kozim serem i gruszką – nie była moja, ale kosztuje 36 PLN, podobno również smaczna. Jedno jest pewne, fajnie wygląda.

Moim drugim posiłkiem był makaron plus owoce morza z sosem pomidorowym – niebo w gębie. W karcie ta pozycja nazywa się Tagliatelle Nero – 52 PLN.

W tym miejscu należy również dać plusa za sposób podania – bardzo ładne naczynia!

Strefa SPA&Wellness

W hotelu nie ma basenu, sauny czy też jacuzzi. Jest tylko siłownia, ale za to bardzo nowoczesna na 15. piętrze z miękką podłogą. Oprócz wszelkiej maści urządzeń do ćwiczeń znajduje się tam wygodny stół do masażu. Bardzo fajne rozwiązanie.

Położenie

Hotel położony jest bardzo blisko Złotych Tarasów, co za tym idzie Dworca Centralnego – przy zbiegu ulic Złotej, Żelaznej oraz Twardej. To tylko kilkuminutowy spacer ze ścisłego centrum Warszawy. Myślę, że to wystarczy, aby ocenić czy lokalizacja ta jest dogodna.

>>> Rezerwuj nocleg w hotelu Holiday Inn Warsaw City Centre

Podsumowanie

Bardzo fajnie, że hotel tej sieci powstał w ścisłym centrum Warszawy. Takiego obiektu spod znaku IHG na pewno brakowało w Warszawie. Wiem, jest także Holiday Inn Warszawa Józefów, który również opisywałem (link tu), ale jednak z centrum czeka nas długa droga, aż do podwarszawskiego Józefowa. Hotel jeszcze pachnie nowością, a obsługa wciąż jeszcze uczy się niektórych rzeczy. Martwy okres w Warszawie, czyli zdecydowanie przełom roku (nie licząc bali sylwestrowych) to chyba niezły okres na spokojną naukę wszystkiego. W hotelu zauważyć można sporo plusów jak i minusów.

Plusy

+ bardzo miła obsługa

+ fajny, nowoczesny wygląd

+ open lobby

+ bardzo smaczne dania w restauracji

+ smaczne śniadanie

+ położenie

+ ceny noclegów (pewnie jeszcze stawki są promocyjne) – np. pokój standard od 230,85 PLN dla dwóch osób bez śniadań

Minusy

– średni wybór na śniadaniu

– kilka dziwnych rozwiązań powstałych na etapie projektowania

– brak lodówki w pokojach typu standard

>>> Rezerwuj nocleg w hotelu Holiday Inn Warsaw City Centre

Kontakt

Holiday Inn Warsaw City Centre

ul. Twarda 52
00-831 Warszawa

tel.: +48 22 2576699

email: HIWarsaw@ihg.com

Pełna galeria zdjęć

(Paweł Jakubowski)

Comments

comments

last_minut_wezyr Image Banner 468 x 60