Sheraton Lisboa Hotel & Spa 5* – recenzja hotelu

Sheraton Lisboa Hotel & Spa to 5* to 25. piętrowy obiekt w dobrej lokalizacji w Lizbonie, można napisać nad stacją metra Picoas. Został on wybudowany w 1972 roku, następnie całkowicie odnowiony w 2007 roku. Do dyspozycji gości jest 369 pokoi w różnych standardach, wliczając w to 10 apartamentów typu Executive Suite oraz Apartament Prezydencki z panoramicznym widokiem na miasto. Jest to jedyny hotel Starwood Hotels & Resorts w Lizbonie, kolejnym jest Sheraton Cascais, który znajduje się w odległości 30 minut jazdy koleją od Lizbony. Oczywiście teraz po przejęciu Starwooda przez Marriott sytuacja z dostępnością hoteli w obrębie jednego programu lojalnościowego trochę się zmieniła. Hotel oczywiście bierze udział w programie partnerskim SPG i po połączeniu (chyba jeszcze brak dostępności) w Marriott Rewards. 

Podczas naszego wyjazdu byliśmy ubezpieczeni w April International. Zabezpiecza nas „Twoja Karta Podróże”, o której możecie przeczytać tu.

Już po wejściu do hotelu dało się zauważyć przyjaźnie nastawioną obsługę, panowie bagażowi służyli pomocą. Zameldowanie przebiegło sprawnie. Wcześniej pisaliśmy o możliwość wcześniejszego zameldowania, ale finalnie do hotelu dotarliśmy około godziny 15, więc z wczesnego check-inu nie skorzystaliśmy. Co się jeszcze rzuciło w oczy? Pomieszanie nowoczesności ze starodawnością. Przy recepcji nowe tablety dla gości i komputery pracowników – niezłe zabytki.

Również obok recepcji znajduje się Link by Sheraton, już bardziej nowoczesne. Można tu skorzystać z internetu i wydrukować sobie potrzebne nam rzeczy.

2016-09-19-sheraton-lisboa-hotel-spa-077

Pokój

Nasz pokój w standardzie Club znajdował się, jak sama nazwa wskazuje, na piętrze klubowym, czyli min. 22. Powierzchnia pokoju wynosiła 30 metrów kwadratowych, czyli był już całkiem sporty, a w środku znajdowało się wygodne łóżko typu Queen i na przeciwko łóżka niewielki telewizor LCD. Rzucał się juz tu w oczy ząb czasu. Nie mówię, że było widać bardzo zniszczenia, ale sam wygląd pokoju był już nieco „przeterminowany”. Oczywiście dla nas najważniejszym było to, że było czysto i komfort snu był maksymalny. Pokój był bardzo dobrze wygłuszony, a klimatyzacja działała sprawnie. Wykupując pakiet klubowy zyskujemy dostęp do strefy SPA oraz śniadanie w saloniku (my i tak śniadanie w restauracji mieliśmy w pakiecie), przy najtańszych pokojach niestety jest dostęp tylko do sali Fitness. Co było ciekawego w samym pokoju? Przeszklona łazienka. Można było zasłonić, bądź też odsłonić pokój roletą. Ciekawie leżeć w wannie i patrzeć na Lizbonę z góry (no, prawie jej nie było widać, bo jednak Lizbona była sporo na dole, a wanna była daleko w głąb pokoju). W pokoju czekał na nas powitalny poczęstunek – butelka wina oraz tradycyjne portugalskie przysmaki – Pasteis de nata – pycha! Wstawka z ciastkami była zafoliowana, trochę dziwnie to wyglądało Prawdopodobnie chcieli, żeby się nie zeschły, ale wolałbym je bez folii – wyglądało to trochę tak automatycznie, taśmowo, a nie wyjątkowo. Tak czy inaczej naprawdę były bardzo smaczne.

Widok z pokoju był rewelacyjny. Cała Lizbona nasza.

2016-09-19-sheraton-lisboa-hotel-spa-008

Internet bezprzewodowy był dostępny bezpłatnie tylko w Club Lounge oraz pomieszczeniach ogólnodostępny, ale podobno to wkrótce (na szczęście) ma się zmienić. My mieliśmy własny internet z Voodafone, więc nie miało to dla nas większego znaczenia, ale pewnie są klienci, dla których to jest ważne.

Łazienka

Jak już wspomniałem łazienka miała przeszkloną „ścianę”, a tuż przy ścianie wannę ze zintegrowanym prysznicem. W łazience znajdowały się oczywiście wszelkie kosmetyki firmowe oraz środki do pielęgnacji. Dodatkowo była tu też łyżka do butów (w łazience?). W oddzielonym ścianką działową pomieszczeniu znajdowała się muszla klozetowa z bidetem. To rozwiązanie akurat bardzo mi się podoba. Oprócz tego w głównym pomieszczeniu łazienki znajdowały się kwiaty w doniczce.

Śniadanie

Śniadanie w restauracji jest bardzo dobre – jedyne do czego można się przyczepić to jajecznica – chyba z proszku patrząc jaką miała konsystencję. Jest tu dość dużo różnych potraw włączając w to posiłki zimne oraz ciepłe. My zajadaliśmy się m.in. łososiem z kawiorem i kaparami oraz świeżymi bułeczkami. Całość była bardzo dobrze wyeksponowana i co najważniejsze mimo dużego obłożenia nie było tu dużego tłoku, ponieważ restauracja jest spora.

Club Lounge

W godzinach porannych w Club Lounge można zjeść śniadanie z przepięknym widokiem na Lizbonę w barwach wschodzącego słońca. Do tego jak ktoś lubi – ja lubię – widok na samoloty podchodzące do lądowania na lokalnym lotnisku. Wybór oczywiście nie jest tu tak duży jak w restauracji na dole, ale spokojnie można się na jeść. Jest też wspomniany przeze mnie wcześniej kawior i łosoś. Do tego można samodzielnie, albo przy pomocy obsługi przyrządzić świeżo wyciskany sok.

Przez cały dzień w saloniku jest dostępne wino, zimne przekąski oraz napoje bezalkoholowe ciepłe oraz zimne. Podczas godzin koktajlowych, czyli od 17 do 19, podają tu 4 rodzaje win i piwo plus ciepłe przekąski – bardzo dobre – m.in. ryby i klopsiki, albo grilowany kurczak. Jeśli chodzi o alkohol, to jest to trochę dziwne, w końcu to happy hours, a nie wine hours. Oczywiście same wina były całkiem niezłe, dla każdego coś miłego, ale jednak standard tutejszy odbiegał od pozostałych saloników, w których byliśmy. Mi na szczęście wystarczyło po prostu: dobry widok oraz jedzenie.

Strefa SPA & Fitness

W tym hotelu na piętrze -1 znajduje się bardzo ciekawa strefa relaksu. Nie zdążyliśmy skorzystać z wszystkiego, ale jest tu hammam, wewnętrzne jacuzzi, zewnętrzny basen, sauna oraz można zamówić sobie różne zabiegi. Jacuzzi było trochę dziwne – duże, przypominające raczej mini basen, ale to nie było jakąś niedogodnością. W środku nawet poznaliśmy jednego gościa z Polski, który podróżował sobie po Portugalii. Basen jak i inne tu atrakcje otwarte są aż do 22, więc po całym dniu spędzonym na zwiedzaniu okolicy fajnie jest się zrelaksować późnym wieczorem.

Restauracja Panorama

Na ostatnim piętrze znajduje się restauracja o nazwie Panorama Restaurant. Można tutaj  posilić się i napić się drinków. Czynna jest codziennie w godzinach od 19:30 do 23:30. Jeśli będziecie w Lizbonie, a nie będziecie z różnych powodów spać w Sheratonie, możecie np. przyjechać do restauracji samochodem i zostawić go bezpłatnie na hotelowym parkingu. Na pewno warto odwiedzić tę lokalizację, ze względu chociażby na widoki.

Podsumowanie

Bardzo dobrze położony, z bardzo miłą obsługa, dziwnym salonikiem i wymagającym już renowacji (nie ze względu na mocne zniszczenie pokoi, a chociażby na design i unowocześnienie wszystkiego) – tak w kilku słowach można by streścić Sheraton Lisboa Hotel & Spa. Z hotelu można dojechać wszędzie na jednym bilecie metra – zarówno na dworzec autobusowy jak i kolejowy, do tego również na Plac Handlowy (Praça do Comércio) oraz w okolice innych atrakcji miasta. My podróżowaliśmy z Lisboa Card, którą szerzej opiszemy w osobnym wpisie. Przy stawkach 125 EUR plus dopłata do saloniku 50 EUR (my mieliśmy go za darmo) w sezonie można powiedzieć, że cena jest bardzo akceptowalna w porównaniu np. do hoteli innych sieci (2-3*) gdzie ceny są w granicach 100-120 EUR. Nasz pobyt uważam za bardzo udany.

Rezerwuj nocleg w hotelu Sheraton Lisboa Hotel & Spa / Do Portugalii przylecieliśmy wizzair.com

Pełna galeria zdjęć

Kontakt

Sheraton Lisboa Hotel & Spa

Rua Latino Coelho, 1
1069 Lizbona
Portugalia
SPG Category 4

tel. (351)(21) 3120000

email: sheraton.lisboa@sheraton.com

(Paweł Jakubowski)

Comments

comments

last_minut_wezyr Image Banner 468 x 60