14 października br., po nocy spędzonej w hotelu Hilton Frankfurt Airport musiałem wracać do Polski. Z hotelu na lotnisko prowadzi bezpośrednie przejście – przez dworzec kolejowy. Poniżej znajdziecie opis saloniku Lufthansy Senator Lounge, w którym miałem przyjemność być. Znajduje się on na Terminalu 1 w strefie Schengen w okolicy bramki A50.

Cała droga na lotnisko zajmuje dosłownie 5 minut szybkim krokiem. Na lotnisku od razu rzucają się w oczy automaty do odprawy biletów Lufthansy oraz jej partnerów, w tym LOT.

Jako, że odprawiłem się dzień wcześniej, podszedłem tylko do automatu check-in, żeby wydrukować swoją kartę pokładową. Następnie przeszedłem przez kontrolę bezpieczeństwa. Oczywiście mój obiektyw Nikon AF-S 70-300 mm VR nie spodobał się na bramkach i musiałem iść z nim na szczegółowe badanie. Różnica między kontrolą tu a w Warszawie jest taka, że nie musiałem wszystkiego wyjmować na taśmę, tylko laptopa i aparat. Wszystkie ładowarki i kabelki zostały w plecaku. Po sprawdzeniu obiektywu (wszystko w miłej atmosferze) poszedłem poszukać tunelu prowadzącego ze strefy B do strefy A, gdzie znajduje się Senator Lounge Lufthansy. Nie było to trudne zadanie, gdyż wszystko jest czytelnie oznaczone.

Po dojechaniu do strefy A, krótki spacer po terminalu i doszedłem w okolice saloników Lufthansy.

Po wejściu od razu widać, że jest dużo ludzi różnej narodowości. Przekrój wiekowy również różny. Zająłem miejsce i zrobiłem kilka zdjęć.

Do siedzenia mamy tutaj twarde krzesła, miękkie fotele, szersze kanapy. Naprawdę jest tu dużo miejsca. Jest nawet specjalne miejsce do rozmów przez telefon komórkowy, żeby nikt nas nie podsłuchiwał.

Oczywiście jak przystało na dobry salonik, w tym również jest miejsce do spania.

Są też i prysznice, których nie fotografowałem, ponieważ nie odwiedziłem tej strefy – odświeżyłem się przed wyjściem z hotelu. Oczywiście nie jest to niespodzianką, że w tego typu salonikach są napoje bezalkoholowe oraz alkoholowe, jedzenie ciepłe oraz zimne. Z alkoholi każdy znajdzie coś dla siebie, pod warunkiem, że pije. Tuż obok znajduje się dystrybutor z Coca Colą, Fantą Spiritem i herbatą mrożoną.

Do jedzenia mamy oczywiście kanapki robione na świeżo…

… różnego rodzaju sałatki…

… i na przykład pyszne naleśniki z sosem waniliowym – palce lizać! Oprócz tego jest też do wyboru mięso, pyzy i kilka innych potraw. Ja osobiście jak możecie się domyślić skusiłem się na „palce lizać” naleśniki.

W Senator Lufthansa Lounge jest też kilka telewizorów, gdzie spokojnie możemy obejrzeć wiadomości i inne programy telewizyjne.

Jest też dużo stanowisk do korzystania z komputera. Każde stanowisko jest zasłonięte tak, aby sąsiad nie mógł widzieć naszego komputera.

Oczywiście internet dostępny jest bezpłatnie na terenie całego Lufthansa Senator Lounge. Z upływem czasu robiło się mniej ludzi i mogłem w spokoju zrobić więcej zdjęć.

Zapomniałem jeszcze napisać, że na deser można było zjeść trochę owoców. Do wyboru były – kiwi, jabłka i banany.

Kto jeszcze nie zrobił zakupów mógł to zrobić w środku. Znajduje się tutaj WorldShop Lufthansy.

W środku spędziłem kilka godzin. Lufthansa Senator Lounge to bardzo dobry wybór. Przed kolejnym lotem. Jeśli mamy długi czas oczekiwania na kolejny lot to na pewno można tu odpocząć, zjeść, napić się i zrelaksować. W środku obowiązuje zakaz palenia. Godziny otwarcia to od 5 rano do 22 wieczorem.
Zapraszam do obejrzenia całej galerii zdjęć z Lufthansa Senator Lounge:
0 komentarzy