Korea zamienia K-beauty w nowy rodzaj turystyki

Od kosmetycznych zakupów po analizę kolorystyczną, pielęgnację skóry, stylizację włosów i wellness – Korea Południowa tworzy nowy powód, by zaplanować podróż. W sierpniu Seoul Beauty Week pokazuje, jak K-beauty staje się pełnoprawnym doświadczeniem turystycznym.

Jeszcze niedawno wyjazd do Korei Południowej dla wielu miłośników K-beauty oznaczał przede wszystkim powrót do domu z walizką pełną maseczek, kremów i kosmetyków. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Zagraniczni turyści coraz częściej przyjeżdżają do Korei po coś, czego nie można po prostu kupić w sklepie – po osobiste doświadczenie koreańskiej kultury piękna.

Koreański makijaż, konsultacje skóry, scalp care, stylizacja włosów, wellness i beauty-tech stają się częścią planu podróży. Korea Tourism Organization wskazuje, że wydatki zagranicznych turystów na K-beauty i wellness wzrosły w pierwszym kwartale 2026 r. o 38,4 proc. rok do roku. Jednocześnie rośnie zainteresowanie usługami, a nie tylko zakupem produktów.

To właśnie ten trend można określić mianem „glow-cation” – podróży, której częścią jest zadbanie o siebie, poznanie koreańskich rytuałów beauty i odkrywanie współczesnego stylu życia mieszkańców Korei.

Koreańskie piękno wychodzi poza półkę z kosmetykami

Koreańskie podejście do beauty coraz częściej łączy pielęgnację, styl, technologię i dobre samopoczucie. Zagraniczni goście mogą dziś nie tylko kupić popularne koreańskie kosmetyki, ale również wykonać analizę kolorystyczną, skorzystać z konsultacji dotyczącej pielęgnacji skóry, odwiedzić salon fryzjerski czy spróbować zabiegów scalp care.

Dobrym przykładem jest personal color analysis – usługa, podczas której specjalista analizuje kolory najlepiej współgrające z urodą klienta, a następnie dobiera odpowiednie odcienie makijażu, włosów czy ubrań. W Seulu takie doświadczenia są już dostępne także dla zagranicznych turystów, a wybrane miejsca oferują konsultacje w języku angielskim.

Podobnie zmienia się doświadczenie związane z włosami. W Myeongdong działają salony przygotowane na obsługę zagranicznych gości, oferujące m.in. konsultacje dotyczące fryzury, stylizację, koloryzację, pielęgnację skóry głowy i head spa

Seoul Beauty Week 2026: największa edycja pokazuje kierunek zmian

O tym, jak szybko zmienia się koreański sektor beauty, będzie można przekonać się już w sierpniu.

Od 22 do 25 sierpnia 2026 r. w Dongdaemun Design Plaza odbędzie się piąta edycja Seoul Beauty Week. W tegorocznej odsłonie uczestniczą aż 152 firmy – najwięcej w historii wydarzenia. Co istotne, zakres wydarzenia wykracza daleko poza tradycyjnie rozumiane kosmetyki. W programie znalazły się m.in. beauty-tech, usługi beauty, medical aesthetics, wellness i tzw. inner beauty.

Dla odwiedzających przygotowano m.in. programy związane z koreańskim stylingiem, makijażem inspirowanym idolami, wellness, medytacją i wieczornymi aktywnościami. Część programu jest skierowana bezpośrednio do mieszkańców i zagranicznych turystów.

Wydarzenie pokazuje więc szerszą zmianę: Korea nie chce być postrzegana wyłącznie jako producent popularnych kosmetyków. Chce, aby zagraniczni goście przyjeżdżali do źródła trendów i sami ich doświadczali.

Od TikToka do Seulu

Za tym trendem stoi również zmiana sposobu, w jaki turyści podejmują decyzję o podróży.

Koreańska pielęgnacja skóry, makijaż K-popowych gwiazd i koreańskie salony beauty od lat są obecne na TikToku, Instagramie i YouTubie. Teraz inspiracja z ekranu coraz częściej zamienia się w konkretny plan podróży.

Korea Tourism Organization i Ministerstwo Kultury, Sportu i Turystyki wykorzystują ten potencjał wprost. Podczas tegorocznego Korea Beauty Festival zagraniczni odwiedzający mogli korzystać m.in. z diagnostyki beauty, makijażu inspirowanego K-popem, analizy skóry głowy, personal color analysis i konsultacji stylizacyjnych. Organizatorzy połączyli również ofertę z dziewięcioma globalnymi platformami turystycznymi, udostępniając ponad 800 produktów turystyki beauty, które można rezerwować wraz z innymi elementami podróży.

To rozwiązanie szczególnie dobrze odpowiada na potrzeby młodszych podróżników, którzy przed wyjazdem często dokładnie planują miejsca, które chcą odwiedzić na podstawie rekomendacji z mediów społecznościowych.

Nie tylko kosmetyki. Korea oferuje cały „beauty itinerary”

Dla polskiego turysty oznacza to możliwość stworzenia zupełnie nowego rodzaju planu podróży.

Poranek można rozpocząć od kawy w Seongsu, następnie wykonać analizę personal color, odwiedzić sklep lub pop-up z koreańskimi markami, zjeść lunch w lokalnej restauracji, a po południu umówić się na zabieg pielęgnacyjny lub head spa. Wieczorem pozostaje czas na K-food, zakupy, K-pop albo spacer nad Han River.

W Seulu działają również miejsca łączące K-beauty z koreańskim stylem życia. Przykładowo Laurel Studio w Hongdae oferuje pielęgnację skóry na tradycyjnej koreańskiej podłodze ondol, łącząc zabieg z elementami koreańskiej kultury i relaksu. Miejsce jest przygotowane na obsługę międzynarodowych gości.

Z kolei Amore Seongsu oferuje zagranicznym turystom możliwość poznawania trendów K-beauty oraz spersonalizowanych usług, takich jak dobór podkładu czy szminki do odcienia skóry.

Dlaczego to może być ciekawy kierunek dla Polaków?

Dla polskich podróżników K-beauty może być atrakcyjne właśnie dlatego, że nie wymaga rezygnacji z klasycznego zwiedzania.

Glow-cation nie oznacza wyjazdu wyłącznie po to, aby odwiedzać salony kosmetyczne. To sposób na połączenie kilku popularnych powodów, dla których Polacy wybierają Koreę: K-pop, koreańskie seriale, gastronomię, modę, zakupy, nowe technologie i zainteresowanie pielęgnacją.

Co więcej, oferta jest coraz bardziej spersonalizowana. Zamiast kupować przypadkowe produkty polecane w mediach społecznościowych, można podczas podróży dowiedzieć się, jakie kolory, fryzury czy produkty odpowiadają indywidualnym potrzebom.

To właśnie doświadczenie „made in Korea” może być największą wartością.

K-beauty jako część szerszej podróży po Korei

Rozwój beauty tourism nie ogranicza się już wyłącznie do zakupów w centrum Seulu. Według KTO wydatki zagranicznych turystów na K-beauty i wellness rosły w 2026 r. również w szerszym kontekście rozwoju turystyki wysokiej wartości. Koreańska organizacja turystyczna wskazuje przy tym na rosnące znaczenie destynacji takich jak Busan i Jeju, które coraz częściej przyciągają osoby zainteresowane usługami wellness i beauty.

Dla turysty z Polski oznacza to możliwość połączenia miejskiego doświadczenia K-beauty z wypoczynkiem nad morzem, naturą czy zwiedzaniem innych regionów kraju.

Koreańska podróż beauty może więc wyglądać bardzo różnie: od weekendu w Seulu skoncentrowanego na trendach i zakupach, po dłuższy wyjazd łączący stolicę z Busan lub Jeju.

Korea nie tylko sprzedaje trend. Zaprasza, by go doświadczyć

Koreański fenomen beauty przeszedł długą drogę – od produktów eksportowanych na światowe rynki do doświadczenia, które można przeżyć na miejscu.

W 2025 r. wartość koreańskiego eksportu kosmetyków osiągnęła rekordowe 11,4 mld dolarów, co uczyniło Koreę Południową drugim największym eksporterem kosmetyków na świecie. Szczególnie dynamicznie rozwijają się przy tym małe i średnie koreańskie marki – ich udział w eksporcie kosmetyków wzrósł z 63,6 proc. w 2023 r. do 72,5 proc. w 2025 r.

Dziś kolejny etap tego sukcesu odbywa się już nie tylko na półkach sklepów w Europie czy Ameryce. Turysta może pojechać do Korei i zobaczyć, skąd te trendy się biorą.

I właśnie dlatego „glow-cation” może stać się jednym z nowych sposobów odkrywania Korei Południowej – kraju, w którym pielęgnacja, moda, technologia, kultura i podróż coraz mocniej się ze sobą łączą.

Korea Tourism Organization zachęca polskich podróżników, aby podczas kolejnej wizyty w Korei nie tylko zobaczyli kraj, ale również doświadczyli jego współczesnej kultury piękna – od K-beauty i K-fashion po wellness, lokalny styl życia i najnowsze technologie.

(Informacja prasowa KTO)

Comments

comments