23 lutego 2013r. wybraliśmy się na mecz piłki ręcznej pomiędzy drużynami Maribor Branik, a Wisłą Płock w Pucharze EHF. Na miejscu w Mariborze byliśmy w godzinach porannych 24 lutego. Mieliśmy więc kilka godzin na zwiedzanie urokliwego, słoweńskiego miasta. Niestety pogoda nie dopisała i czar prysł. Wszystko było w mokrym śniegu, z lejącym się z chmur deszczem. Widzialność również była mocno ograniczona i z trudem dostrzegaliśmy góry.

Pierwsze kroki skierowaliśmy do centrum handlowego „Europark”, które na nasze szczęście było czynne też w niedzielę (do godziny 15). W środku mogliśmy skorzystać z uroków McDonald's …

McDonald's Maribor Europark
… oraz innych urokliwych knajp.

Kibice Wisły Płock w Mariborze
Po skonsumowaniu tego co każdy z nas zamówił udaliśmy się w kilku grupach na zwiedzanie miasta. Aby dotrzeć na starówkę, trzeba było przejść na drugą stronę rzeki Drawa.

Następnie niezbyt długi spacer ulicami miasta…

… i byliśmy już na miejscu.

Może w tej aurze wszystko nie wyglądało bardzo ładnie, ale na pewno wiosną i latem musi być tam bardzo ładnie.

Na starówce oczywiście nie zabrakło kolejnej restauracji McDonald's.

Całkiem niedaleko znajdują się różne knajpy, bary, restauracje.

Nie zabrakło także innych sklepów.

Podczas pobytu w Mariborze mogliśmy również wykonać zdjęcie na potrzeby naszego nowego projektu „World Face” www.worldface.eu.

Po drodze mijaliśmy kolejne budynki wykonane w starym stylu.

Nawet KULT dotarł do Mariboru!

A na przeciwko taki widok.

Skibek
A na starówce jak to na starówce – całować się trzeba!

Po drodze mijamy tablicę ogłoszeniową w jednej z wielu „bram” Ju-Jitsu Maribor!

Zmierzając już w stronę hali sportowej spotykamy ciekawe malowidło na ścianie.

Będąc w Słowenii nie da się również zapomnieć o miłości!

To zdjęcie przedstawia w jakich warunkach musieliśmy spacerować.

Tak naprawdę po naszej krótkiej wizycie w Mariborze ciężko coś obiektywnie napisać o tym mieście. Trafiliśmy na złą pogodę, na dodatek niedziela. Nic się nie działo, na ulicy było bardzo mało mieszkańców, a o turystach nie było mowy. Prawdziwy obraz Mariboru moglibyśmy zobaczyć wiosną lub latem albo normalną mroźną zimą, a nie w strugach deszczu.
Zdjęcia z naszego głównego celu, czyli meczu możecie znaleźć na stronie pawi.pl lub klikając w zdjęcie poniżej. 
Zachęcam do obejrzenia całej galerii zdjęć z miasta Maribor:
Paweł Jakubowski
www.lubiepodroze.eu
1 komentarz