Wrzesień i październik coraz wyraźniej zaznaczają się w wakacyjnym kalendarzu Polaków. Z moich obserwacji oraz analizy rynku wynika, że rezerwacje wyjazdów poza szczytem sezonu rosną dziś szybciej niż te na lipiec czy sierpień. Jednym z głównych argumentów przemawiających za późniejszym urlopem są odczuwalnie niższe ceny. Z danych Wakacje.pl wynika, że w ubiegłym roku za wyjazdy do najpopularniejszych krajów płacono we wrześniu średnio o 10 proc. mniej niż w sierpniu, a w październiku różnica sięgała aż 20 proc. W tym roku przy wybranych obiektach różnice między sierpniem a wrześniem sięgają od 30 do 36 proc., co przy dwóch osobach dorosłych przekłada się na realną oszczędność rzędu 3-4,5 tys. zł.
Gdy przyglądam się liczbom stojącym za tym trendem, widać wyraźnie, jak zmieniają się nawyki wyjazdowe Polaków:
Sezon wyjazdowy z roku na rok wyraźniej wykracza poza dwa miesiące wakacji szkolnych. Liczba rezerwacji z wylotem we wrześniu i październiku rośnie rok do roku szybciej niż w lipcu czy sierpniu. Potwierdzają to sami podróżni – w badaniu ARC Rynek i Opinia aż 51 proc. osób planujących w tym roku zagraniczny wyjazd zadeklarowało, że podróżuje również po szczycie sezonu.
Analiza cen transakcyjnych za 2025 rok pokazuje wyraźną różnicę kosztów. Średnia cena za osobę przy wylocie we wrześniu dla czterech najpopularniejszych kierunków była o 10 proc. niższa niż w sierpniu, a w październiku różnica sięgała 20 proc. Porównując tegoroczne oferty na 7-8 dni dla dwóch osób, średnia wrześniowa obniżka wynosi 17 proc., a w konkretnych hotelach sięga wspomnianych 30-36 proc.
Nie jest to efekt nagłej wyprzedaży ani fali bardzo tanich ofert last minute. Po zakończeniu wakacyjnego szczytu ceny naturalnie spadają wraz ze zmianą popytu. Dla klienta oznacza to realną korzyść – ten sam hotel i ten sam standard wypoczynku mogą we wrześniu kosztować wyraźnie mniej niż w sierpniu. Jeśli ktoś nie musi dopasowywać urlopu do kalendarza szkolnego, przesunięcie wyjazdu o kilka tygodni może więc przynieść naprawdę odczuwalną oszczędność – mówi Marzena Buczkowska-German, ekspertka rynku turystycznego w Wakacje.pl.
Z moich informacji wynika, że wśród osób planujących wyjazd w drugim półroczu 2026 roku aż 54 proc. wskazało wrzesień jako rozważany termin podróży, a 24 proc. wybrało październik. Co ciekawe, w danych widać szybki wzrost rezerwacji rodzinnych we wrześniu, co świadczy o tym, że z większej swobody chętnie korzystają rodzice dzieci w wieku przedszkolnym.
Wyjazd we wrześniu pozwala przesunąć urlop poza wakacyjny szczyt bez większych kompromisów po stronie oferty. Touroperatorzy nadal mają szeroki wybór kierunków i hoteli, a wiele połączeń czarterowych jest realizowanych także z lotnisk regionalnych. Do tego w wielu popularnych miejscach temperatury są już nieco łagodniejsze niż w środku lata, co sprzyja zwiedzaniu i może być bardziej komfortowe podczas podróży z małymi dziećmi – dodaje Marzena Buczkowska-German, ekspertka rynku turystycznego w Wakacje.pl.
Na wrześniowe i październikowe wakacje najchętniej wybieramy sprawdzone kierunki: Turcję, Egipt i Grecję. Tuż za nimi plasują się Hiszpania i Tunezja, a zestawienie TOP 10 zamykają Bułgaria, Cypr, Włochy, Albania i Malta.
Bardzo ciekawie wygląda sytuacja na Bałkanach – liczba rezerwacji do Czarnogóry wzrosła o 69 proc. rok do roku, Złote Piaski notują wzrost o 158 proc., a Riwiera Albańska o 60 proc. Dwucyfrowe wzrosty widzę również w przypadku Włoch, Hiszpanii (gdzie wyróżnia się Majorka z wynikiem +67 proc.), Portugalii oraz Egiptu.
Jeśli ktoś dopiero szuka jesiennych wakacji, w Turcji i Egipcie nadal może wybierać spośród wielu hoteli, terminów i wylotów, również z lotnisk regionalnych. Grecja także jest jednym z najpopularniejszych wyborów, ale jeśli komuś zależy na konkretnej wyspie czy hotelu, z decyzją o rezerwacji nie warto już długo zwlekać. Z kolei Albania i Bułgaria to propozycje typowo wrześniowe – pod koniec miesiąca kończy się tam sezon czarterowy. Jeśli więc ktoś chce jeszcze skorzystać z letniej pogody na Bałkanach, to właściwie ostatni moment w tym roku – podsumowuje Marzena Buczkowska-German, ekspertka rynku turystycznego w Wakacje.pl.
Wyjazd po szczycie to także korzyść finansowa w postaci dłuższego czasu na oszczędzanie. Z raportu „Pieniądze na wakacjach” wynika, że 69 proc. badanych odkłada na wyjazd systematycznie przez cały rok, 22 proc. finansuje go z bieżącej pensji, a jedynie 4 proc. posiłkuje się kredytem lub pożyczką od bliskich.
(pj na podst. inf. prasowej)
0 komentarzy