Roztocze i okolice – moja trasa, ukryte perełki i idealna baza wypadowa

Roztocze to jedna z najbardziej magicznych i wciąż nieoczywistych krain na mapie Polski. Kiedy planowałem moją kolejną wyprawę fotograficzną, wiedziałem, że chcę uciec od zgiełku i poszukać miejsc z duszą. Zabrałem aparat, spakowałem dużą torbę, plecak i ruszyłem w drogę, której efektem jest ten przewodnik. Wszystkie zdjęcia, które widzicie w tym materiale, są mojego autorstwa, a każdą lokalizację przy której widzicie zdjęcia sprawdziłem osobiście.

Jesteście ciekawi, jak wyglądała moja trasa i które miejsca skradły moje serce? Zapraszam na wspólną podróż od Lublina, przez Krasnystaw, aż po najgłębsze zakamarki Roztocza. Co ważne, stworzenie tak bogatego planu nie byłoby możliwe w pojedynkę – bardzo dużo atrakcji, które odwiedziłem, zasugerowała mi obsługa mojego hotelu w Tomaszowie Lubelskim, za co w tym miejscu bardzo dziękuję. Przygotowana przez nich lista okazała się niezwykle przydatna!

Początek drogi – komfortowy start w Lublinie

Moja wyprawa rozpoczęła się w Płocku, skąd wyruszyłem w trasę z zaplanowanym noclegiem w pięknym Lublinie. Jeśli jedziecie z odpowiedniego kierunku, zdecydowanie warto połączyć wyjazd na Roztocze właśnie z odwiedzeniem stolicy Lubelszczyzny. Z racji tego, że czekało mnie mnóstwo jeżdżenia i fotografowania, potrzebowałem sprawdzonego i komfortowego miejsca na wypoczynek. Mój wybór padł na B&B HOTEL Lublin Centrum. To świetna lokalizacja, która pozwoliła mi doskonale odpocząć przed intensywnymi dniami w trasie, a rano sprawnie wyruszyć w kierunku południowym.

Przystanek Krasnystaw – ogrody, historia i słodki test

Jadąc w stronę serca Roztocza, absolutnie warto zrobić przystanek w Krasnymstawie. Miałem to szczęście, że po mieście oprowadzała mnie Niewyparzona Pudernica (jej profil znajdziecie na Facebooku). Dzięki lokalnemu spojrzeniu udało mi się odkryć to miasto z najlepszej strony. Co warto tu zobaczyć?

  • Ogród Marzenie św. Franciszka Ksawerego (Ogrody Biblijne) – przepiękne, niezwykle klimatyczne miejsce. Mam dla Was bardzo ważną wskazówkę praktyczną: ogrody są otwarte w weekendy, natomiast jeśli traficie tu w tygodniu, brama może być zamknięta. Wtedy należy udać się po klucz do Informacji Turystycznej. Najlepiej od razu pytać o przemiłego Pana Piotra, który z pewnością pomoże!
  • Kościół św. Franciszka Ksawerego – wspaniały zabytek, który robi ogromne wrażenie swoją architekturą.
  • Napis „Chmielaki” – obowiązkowy punkt programu dla wszystkich zbieraczy selfie z charakterystycznymi napisami miejskimi.
  • Dworek Starościński (Centrum Integracji Społecznej) – piękny, odrestaurowany stary obiekt otoczony urokliwym ogrodem różanym.
  • Kawiarnia Dworek – znajduje się tuż obok dworku. Oczywiście nie odmówiłem sobie przyjemności i osobiście przetestowałem serwowane tam ciasta. Są po prostu pyszne, gorąco polecam!

Zamość – renesansowa perła na trasie

Kolejnym kluczowym punktem mojej podróży był Zamość. To miasto od lat zachwyca swoją geometrią i unikalną architekturą, dlatego nie wyobrażałem sobie, by nie uwiecznić go na kilku zdjęciach. Spędziłem tu fantastycznych kilka chwil, spacerując po historycznym centrum i podziwiając unikalne zabytki, które idealnie komponują się z klimatem całego regionu.

Podczas wizyty skupiłem się na kilku najważniejszych miejscach:

  • Rynek Wielki – serce Zamościa, które z perspektywy mojego obiektywu wygląda po prostu zjawiskowo. Monumentalny ratusz z charakterystyczną wieżą i pięknymi, schodzącymi na dwie strony schodami to klasyka gatunku, ale moją uwagę jak zawsze przyciągnęły także tętniące życiem, kolorowe kamienice ormiańskie.

  • Fortyfikacje i Bastiony – potężne, ceglano-kamienne mury obronne wraz z zachowanymi bramami miejskimi robią ogromne wrażenie i przypominają o dawnej potędze tej unikalnej twierdzy.

  • Pomnik Jana Zamoyskiego – monumentalny pomnik przedstawiający założyciela miasta na koniu, zlokalizowany przed dawnym Pałacem Zamoyskich, to obowiązkowy punkt dla każdego, kto chce poczuć historyczną tożsamość tego miejsca.

Eksploracja miasta i szukanie najlepszych ujęć fotograficznych potrafi zmęczyć, dlatego postanowiłem zrobić przerwę na obiad. Trafiłem do Restauracji Bohema (poleconą przez wcześniej wspomnianą Niewyparzoną Pudernicę z Krasnegostawu) zlokalizowanej w samym sercu Zamościa. To był strzał w dziesiątkę! Doskonałe smaki, świetny klimat i bardzo klimatyczne wnętrza. Jeśli będziecie w okolicy i szukacie sprawdzonego miejsca z pysznym jedzeniem, to Bohemę bardzo gorąco Wam polecam.

Tomaszów Lubelski – moja baza wypadowa i kulinarne odkrycie

Po intensywnym dniu w Krasnymstawie dotarłem do miejsca, które stało się moją główną bazą na czas eksploracji Roztocza. Wybrałem B&B HOTEL Tomaszów Lubelski i był to strzał w dziesiątkę. Hotel położony jest w samym sercu regionu, dzięki czemu logistyka była bajecznie prosta – stąd wszędzie jest po prostu blisko. Niewątpliwą zaletą tego miejsca jest własny parking. Nie trzeba się martwić gdzie zostawi się auto na noc.

Cztery ogromne atuty tego miejsca to po pierwsze: świetna lokalizacja, która pozwoliła mi na błyskawiczne dotarcie do każdej zaplanowanej atrakcji. Po drugie: super obsługa, dzięki której od samego progu czułem się wyjątkowo gościnnie. Po trzecie: bardzo dobre, pożywne śniadania, które dawały mi energię na całodzienny wyjazd na eksplorację Roztocza. Po czwarte: w hotelu działa niezwykle popularna i świetna restauracja Valentino Dream. Królują w niej genialne Smashburgery, ale menu skrywa też wiele innych doskonałych pozycji – osobiście polecam również leniwe pierogi z owocami oraz ravioli z królika. Wieczorny powrót do hotelu po całym dniu w terenie i kolacja w tym miejscu to idealne zwieńczenie dnia. Do tej całej wyliczanki należy jeszcze dodać bardzo wygodne łóżka, które powodują, że komfort snu jest naprawdę na bardzo dobrym poziomie.

Będąc w centrum Tomaszowa Lubelskiego, koniecznie trzeba też zobaczyć trzy unikalne punkty:

  • Muzeum Regionalne im. dr Janusza Petera – założone w 1962 roku z inicjatywy samego doktora. To potężna skarbnica wiedzy gromadząca ponad 15 tysięcy eksponatów z zakresu archeologii, etnografii i historii. Największe wrażenie zrobiła na mnie ekspozycja dotycząca Bitwy pod Tomaszowem z września 1939 roku, gdzie można zobaczyć oryginalne militaria i sztandary. Niezwykłą, choć mroczną ciekawostką jest też Izba Pamięci Terroru Komunistycznego w dawnym areszcie UB.

  • Cerkiew św. Mikołaja – kolejny symbol miasta stojący na rynku. Zachwyca stylem bizantyjsko-rosyjskim, pięcioma kopułami i bogatą polichromią. Jej historia sięga XVI wieku, a obecny budynek z końca XIX wieku przetrwał wojny i trudne lata powojenne.
  • Pomnik dr Janusza Petera – zlokalizowany na głównym placu w centrum miasta. Upamiętnia wybitnego lekarza, społecznika i kronikarza okresu okupacji. Lokalna legenda mówi, że usadowienie się obok doktora na ławeczce i dotknięcie jego stetoskopu zapewnia dobre zdrowie oraz długie życie.


Magia przyrody i punkty widokowe Roztocza

Roztocze to przede wszystkim zapierająca dech w piersiach natura, która na moich kadrach fotograficznych prezentuje się zjawiskowo. Oto punkty naturalne, które musicie odwiedzić:

    • Szumy na rzece Tanew (Rezerwat nad Tanwią) – to jedno z najpiękniejszych miejsc w regionie. Rzeka tworzy tu serię małych, skalnych progów, na których woda niesamowicie przyspiesza. Efekt tych mini wodospadów połączony z gęstym lasem i wszechobecnym szumem pozwala na genialny relaks z dala od cywilizacji.
    • Wodospad na Jeleniu – piękne miejsce w głębi lasu, prowadzi do niego żółty szlak. Tym razem, ze względu na napięty grafik, nie udało mi się tam dotrzeć, ale już teraz wpisuję go na moją listę „do zobaczenia” podczas kolejnej wyprawy.
    • Wodospad na Różańcu oraz Wodospad i ruiny młyna w Starym Bruśnie – kolejne dzikie, wodne zakątki. Do Starego Bruśna tym razem również nie dotarłem, ale to kolejny powód, by tu wrócić.
    • Rezerwat Piekiełko w Kolonii Łaszczówka – ukryte w sosnowym lesie skupisko około 68 potężnych bloków piaskowych (największe mają do 10 metrów obwodu!). Według legendy głazy porzuciły tu diabły, stąd nazwa. Archeolodzy podejrzewają, że mogło to być dawne, prasłowiańskie miejsce kultu. Klimat jest tu niezwykle tajemniczy i mistyczny.
    • Plaża oraz wieża widokowa przy Stawach Echo (Zwierzyniec) – Stawy Echo słyną z pięknej, piaszczystej plaży, która jest idealnym miejscem na relaks. Około 8 minut spacerkiem od plaży znajduje się wieża widokowa – stąd rozciąga się piękny widok, a przy odrobinie szczęścia można zobaczyć dzikie konie – koniki polskie. Udało mi się to i uwieczniłem je na zdjęciach! Wskazówka praktyczna: zaparkować należy bezpośrednio przy tutejszej plaży, parking jest płatny (pierwsza godzina kosztowała 5 PLN).
    • Staw Kościelny w Zwierzyńcu i Kościół „Na Wodzie” pw. św. Jana Nepomucena – te atrakcje idą w parze. Malowniczy kościółek na wodzie to ikona Roztocza. Tuż obok znajduje się parking, na którym opłata działa na zasadzie „co łaska” – zbierane są datki na kościół, ale wszystko zależy od Waszego uznania.
    • Browar Zwierzyniec – gratka dla miłośników tradycyjnego browarnictwa i historii przemysłu regionu.
    • Biała Góra (wieża widokowa) – w pobliżu znajdziecie darmowy, polny parking przy drodze. Widok z góry jest wspaniały, a po drodze spotkałem stado krów, które niezwykle chętnie i cierpliwie pozowały mi do zdjęć!
    • Baszta Widokowa w Józefowie oraz Wald-Bud (Józefowskie Kopalnie Kamienia Budowlanego) – potężny kamieniołom zwany Babią Doliną. Z kamiennej baszty rozciąga się panorama w każdą stronę świata na Roztocze i Puszczę Solską. Przy baszcie dostępny jest darmowy parking. W skałach dawnego wyrobiska można dostrzec odciski muszli sprzed milionów lat!
    • Machnowska Góra – mniej znany rezerwat chroniący unikalne, nasłonecznione murawy kserotermiczne i rzadkie rośliny, jak storczyki czy dziewięćsił popłocholistny. Panorama na Roztocze Wschodnie jest stąd doskonała.
    • Rezerwat Jalinka – dziki, gęsty las grądowy z jodłami, w którym również skrywają się skamieniałe pnie drzew.
    • Źródła rzeki Sołokija – podmokły, dziki obszar ukryty wśród lasów na północ od Tomaszowa, chroniony w ramach sieci Natura 2000.
    • Punkt widokowy Tartaczna Góra – kolejne świetne wzniesienie do obserwacji krajobrazu i łapania pięknego światła na fotografiach.
    • Krasnobród (Wieża widokowa, Molo, Pałac Leszczyńskich i Zalew) – rekreacyjne oblicze regionu. Molo nad zalewem jest idealne na spacer, XVII-wieczny pałac zachwyca historią, a z wieży widokowej zobaczcie całą malowniczą okolicę. Dodatkowo znajduje się tam piękna, duża plaża wraz z wyznaczonym kąpieliskiem, idealna na letni wypoczynek.

Kajaki u Waldiego w Obroczy – Roztocze z perspektywy wody

Jeśli chcecie przeżyć coś wyjątkowego, musicie spróbować spływu kajakowego. Osobiście polecam bazę Kajaki u Waldiego, która znajduje się w miejscowości Obrocz. Mają świetnie zorganizowane zaplecze i bardzo elastyczną ofertę. Możecie wybrać trasę dopasowaną idealnie do swoich planów i sił – organizują spływy 2, 3, 4, 5, a nawet 6-godzinne! Poniżej zostawiam Wam dokładną mapę dojazdu do tego miejsca:

 

Śladami historii, tradycji i zaginionego świata

Wschodnie Roztocze to teren, gdzie historia boleśnie odcisnęła swoje piętno, zostawiając po sobie niezwykle fotogeniczne i nostalgiczne pamiątki. Podczas drogi zatrzymywałem się przy wielu takich obiektach:

  • Sanktuarium w Krasnobrodzie i niezwykłe spotkanie – samo sanktuarium to ważne miejsce sakralne, ale to, co zapamiętam na zawsze, wydarzyło się na parkingu naprzeciwko kościoła. Spotkałem tam niesamowitego, 89-letniego starszego pana. Jest niezwykle komunikatywny, z ogromną pasją opowiada fascynujące historie tego regionu. Sprzedaje tam domowe, zamarynowane grzyby oraz leśny miód, który robi jego brat – ksiądz. Jeśli go spotkacie, zatrzymajcie się choćby na krótką rozmowę!

  • Zagroda Guciów i Wiejski Chleb na Zakwasie – sama zagroda to świetny wehikuł czasu. Naprzeciwko znajduje się duży parking, a tuż obok niego stoją konie, które można pogłaskać i pokarmić. Koniecznie zajrzyjcie też do pobliskiego sklepiku po tradycyjny wiejski chleb na zakwasie – smaku tego wypieku nie da się zapomnieć.
  • Ruiny cerkwi św. Paraskewy w Kniaziach – wybudowana na przełomie XVIII i XIX wieku, spłonęła w 1944 roku. Do dziś stoją tu monumentalne, surowe ściany, resztki kopuły i zarys drewnianych polichromii. Obok znajdziecie stary cmentarz z kamiennymi nagrobkami bruśnieńskimi. To jedno z najbardziej tajemniczych, wręcz filmowych i fotogenicznych miejsc pogranicza.
  • Zespół cerkiewny w Hrebennem – drewniana cerkiew św. Mikołaja na wzgórzu, otoczona starymi lipami. Zachwyca tradycyjną architekturą zrębową i zabytkową dzwonnicą. Roztacza się stąd widok na dolinę i pobliską granicę z Ukrainą.
  • Cmentarz Grekokatolicki w Teniatyskach (Teniatyczach) – ukryta w zieleni nekropolia z dawnymi kamiennymi krzyżami. To przejmujący, cichy ślad po świecie dawnych Kresów, który całkowicie zniknął z mapy.
  • Cerkiew św. Mikołaja w Hucie Różanieckiej – zrujnowana świątynia dla prawdziwych odkrywców. Teren jest nieco zaniedbany, wnętrze ruin mocno zarosła trawa, co tylko potęguje wrażenie dzikości (ale warto by bardziej zadbać o ten teren).

  • Cerkiew w Machnowie Starym – murowana świątynia z 1904 roku w stylu neoukraińskim, która po wojnie została zaadaptowana na kościół rzymskokatolicki. Świadectwo wielokulturowości tych ziem.
  • Skamieniałe drzewa w Siedliskach – unikalna ciekawostka geologiczna. Można tu zobaczyć fragmenty pni drzew sprzed ponad 20 milionów lat (z epoki miocenu), które w procesie fosylizacji zamieniły się w krzemionkę, zachowując swoją pierwotną strukturę.
  • Linia Mołotowa w Mostach Małych – gratka dla miłośników militariów. Betonowe, kilkukondygnacyjne schrony bojowe z lat 1940-1941 ukryte pośród lasów i pól. Przebiega tędy niebieski szlak „Po Bunkrach Mołotowa”.
  • Muzeum Historyczne Światowego Związku Żołnierzy AK w Bondyrzu (im. ppłk. Stanisława Prusa ps. Adam) – niezwykle ważne miejsce dokumentujące walkę partyzancką na Ziemi Zamojskiej.

  • Chata Rybaka (Pstrąg Roztoczański) – restauracja położona niedaleko powyższego muzeum. Choć sam tym razem nie miałem okazji zjeść tu posiłku, to od wielu mijanych po drodze ludzi słyszałem, że pstrąg jest tu wybitny i miejsce jest bardzo polecane.
  • Miejsce Pamięci i Muzeum Bełżec – dawny niemiecki nazistowski obóz zagłady. Monumentalny, kamienny krajobraz symbolizujący pękniętą ziemię i głęboka szczelina prowadząca do ściany pamięci tworzą niezwykle poruszający i ważny punkt refleksji na trasie.
  • Dwór w Dobużku – XIX-wieczny zespół dworski, który po latach popadania w ruinę jest stopniowo odbudowywany, przypominając o dawnych rodach ziemiańskich.

Gdzie zjeść? Karczma Karpiówka

Na koniec mojej relacji muszę podzielić się z Wami jeszcze jednym kulinarnym odkryciem. To Karczma Karpiówka – fantastyczne miejsce z przemiłą obsługą i po prostu pysznym jedzeniem, które gorąco Wam polecam. Sam budynek kryje niesamowitą atrakcję: w środku znajduje się przeszklona podłoga, pod którą w wodzie pływają duże ryby! Tuż obok karczmy znajdują się stawy, w których te ryby są hodowane. Świeżość i klimat tego miejsca są nie do podrobienia.

Roztocze urzekło mnie swoją różnorodnością, spokojem i historią zapisaną w kamieniu i drewnie. Mam nadzieję, że moja trasa zainspiruje Was do spakowania aparatów i wyruszenia w te piękne strony.

Podsumowanie i podziękowania

Roztocze urzekło mnie swoją różnorodnością, spokojem i historią zapisaną w kamieniu i drewnie. Mam nadzieję, że moja trasa zainspiruje Was do spakowania aparatów i wyruszenia w te piękne strony. Na koniec chciałbym dodać, że w hotelach B&B HOTEL Lublin Centrum oraz B&B HOTEL Tomaszów Lubelski nocowałem na zaproszenie sieci B&B HOTELS Polska oraz restauracji Valentino Dream. Bardzo dziękuję za zaufanie, świetną atmosferę oraz udaną współpracę, dzięki której ta wyprawa była tak komfortowa! Bardzo chętnie wrócę w te rejony w przyszłości!

Galeria zdjęć Krasnystaw

Galeria zdjęć Zamość

Galeria zdjęć B&B HOTEL Tomaszów Lubelski

Galeria zdjęć Roztocze

Galeria zdjęć z telefonu

(Paweł Jakubowski)

Comments

comments