We wrześniu miałem ogromną przyjemność polecieć do Nicei, która położona jest we wschodniej części Lazurowego Wybrzeża. Dlaczego na urlop wybrałem właśnie Niceę? Sam nie wiem. Po prostu bilety na samolot Wizz Air były niedrogie w interesującym mnie terminie oraz pogoda we wrześniu w tym regionie bardzo mi odpowiada. Już na wstępie tego wpisu chciałbym Wam gorąco polecić wypad na City Break w Nicei.

Nicea jest piątym miastem pod względem wielkości w całej Francji oraz największym miastem na Lazurowym Wybrzeżu. Jest uznawana za jego niekwestionowaną stolicę. Tutaj zdecydowanie każdy znajdzie coś dla siebie. Począwszy od ciekawej zabudowy, niedrogich sklepików, przez ekskluzywne restauracje i butiki, zabytki, a na bardzo oryginalnej plaży skończywszy.
Zacznę może od końca – od tej słynnej plaży. Dla niektórych kamienista plaża może być nie lada wyzwaniem, bądź też nawet utrapieniem, ale nie taki diabeł straszny jak go malują. Sam byłem sceptycznie nastawiony, ale po kilku godzinach spędzonych na tych równych i gładkich kamieniach przekonałem się do nich. Oczywiście – żeby była jasność, co piękny jasny piasek to piękny jasny piasek! Dla takich atrakcji można pojechać w stronę Cannes lub do miejscowości obok Nicei – Villefranche-sur-Mer.
W drugiej połowie września na plaży nie widać już wielu turystów, więc spokojnie każdy znajdzie miejsce dla siebie.
Zdjęcie z plaży w Nicei.

Zdjęcie z plaży w Villefranche-sur-Mer.
Temperatura wody we wrześniu według statystyk waha się między 16, a 25 stopni Celsjusza. Ta górna granica bardzo mi się podoba i skoro bez problemu wszedłem do wody, to musi to oznaczać, że podczas mojego pobytu było bliżej 25 niż 16.
Tuż obok plaży rozpościera się nadmorska, długa na około 7 kilometrów Promenada Anglików (fr. Promenade des Anglais). Jej nazwa pochodzi od brytyjskich arystokratów, którzy pomagali w jej budowie w XIX wieku. Jest to swojego rodzaju paradoks, ponieważ powszechnie wiadomo, że Francuzi wręcz „uwielbiają” Anglików…
Tuż przy niej możemy spotkać masę hoteli, butików, informację turystyczną, restauracje i wiele innych atrakcji. Praktycznie 24 godziny na dobę można tu kogoś spotkać.
W mniej więcej centralnym pukcie promenady znajduje się Hotel Le Negresco, który uważany jest za jeden z droższych hoteli na świecie, a na pewno jest wizytówką tego miasta. Podobnie Jak Carlton w Cannes (InterContinental Carlton Cannes – czytaj recenzję na LubiePodroze.eu). W tym hotelu mieści się restauracja Le Chantecler, który kusi wszystkich dwiema gwiazdkami Michelin.
Bardzo charakterystycznym elementem w Nicei, który położony jest na końcu tej promenady wielki napis #ILoveNICE, z którym dziennie fotografują się tysiące turystów.

Dla miłośników miejskich wzgórz także się tu coś znajdzie. Dosłownie nad tym napisem wyrasta Wzgórze Zamkowe (fr. La colline du château) na które można wejść na pieszo oraz wjechać darmową windą, która nie jeździ całą dobę. Na wzgórzu znajdziemy, jak sama nazwa wskazuje, zamek oraz cmentarz, place zabaw, ogród oraz… piękny widok na całą Niceę w każdym kierunku.
Polecam przede wszystkim przyjść tutaj na cudowny zachód słońca. Takich widoków nie da się zapomnieć. Trochę szkoda, że połowa nieba byłą skąpana w chmurach, ale dzięki temu na nim było wiele kolorów. Na żywo oczywiście jest jeszcze ładniej niż na moich zdjęciach.
Od strony zachodniej dodatkowo znajduje się sztuczny wodospad. Polecam to miejsce przede wszystkim tym, którzy chcą się ochłodzić po wspinaczce na górę.
Od strony wschodniej możemy podziwiać port w Nicei. Przypływają tu małe, średnie jachty oraz ogromne statki pasażerskie. Na zdjęciu widzicie jedynie część portu.
Dość interesującym budynkiem, który jest na liście do zobaczenia przez większość przybywających do Nicei turystów jest neogotycka bazylika Notre-Dame (fr. Basilique Notre-Dame de l’Assomption). Świątynia ta powstała w drugiej połowie XIX wieku i do dziś jest największym ośrodkiem religijnym w mieście. Poniższe zdjęcie zostało wykonane z tarasu hotelu Mercure Nice Notre Dame, w którym miałem przyjemność nocować. Jego recenzję możecie zobaczyć tu.
Kolejnym przymusowym punktem na nicejskiej podróżniczej mapie jest historyczne stare miasto (fr. Vieux Nice). Rozpościera się ono od Placu Masséna aż do wzgórza zamkowego. Plac sam w sobie robi już bardzo dobre wrażenie i na dodatek jest bardzo dobrze skomunikowany z pozostałą częścią miasta – przez jego środek przebiega (jeszcze) jedyna w mieście linia tramwajowa. Sami nicejczycy mówią o tym placu, że jest centralnym punktem w mieście.
Na zdjęciu możecie zauważyć na wysokich kolumnach różne postacie. Jest ich tu łącznie siedem – to nawiązanie do siedmiu kontynentów, a instalacja ta nosi nazwę „Rozmowy w Nicei”. Polecam przyjść tu także po zmierzchu, gdyż postacie te są podświetlone w różnych kolorach i całkiem ładnie to wygląda.
Na południowej części placu znajduje się piękna Fontanna Słońca (fr. Fontaine du Soleil).
Z tego miejsca jest już bardzo blisko wąskich i krętych uliczek starego miasta, ale i również do pięknych zielonych terenów, których w Nicei możemy zaobserwować dość sporo. Bardzo fajnym rozwiązaniem okazały mini kurtyny wodne zamontowane w podłożu. Woda szybko paruje tworząc wilgotną mgiełkę – polecam spacer w samym jej środku.
Jak już wspomniałem przed chwilą stare miasto jest kilka kroków stąd. Trudno naszkicować mapę tych wąskich i krętych uliczek, w których snajdują się setki sklepików i restauracji, kościoły i inne fajne rzeczy. Podczas każdego spaceru trafiałem na barokową katedrę (fr. Cathédrale Sainte-Réparate). Zbudowano ją w drugiej połowie XVII wieku przy placu Place Rossetti, który to otaczają liczne knajpki. W środku katedry można zobaczyć bogate zdobienia.
Niestety nigdy nie dotarłem do ukrytego wśród zwyczajnych fasad największego skarbu starego miasta… To Pałac Lascaris, o którym przeczytacie na stronie Lazurowy Przewodnik.
Na obiad wybraliśmy restaurację o nazwie A Buteghinna. Ta niewielka restauracja oznaczona jest specjalnym znakiem Cuisine Nissarde, który oznacza restaurację, która przygotowuje dania według oryginalnych receptur z poszanowaniem tradycji i przede wszystkim ze świeżych składników.
Ciężko mi wymienić nazwy wszystkich potraw na talerzu, ale był to zestaw degustacyjny, który na co dzień można zamówić w restauracji. Z reguły wystarczy powiedzieć: Assiette Niçoise i już wiadomo o co chodzi.
Poza tym polecam spróbować tartę z botwiną – tak z botwiną. W menu występuje pod nazwą: la tarta de blea. Smakuje bardzo oryginalnie, trochę kwaskowo. To nie jest moje ulubione danie, ale zawsze trzeba spróbować czegoś lokalnego!
Krążąc uliczkami starego miasta również natrafiliśmy na wszędzie polecaną cukiernię La Maison Auer, która to de facto jest atrakcją samą w sobie. Funkcjonuje w tym miejscu od 1820 roku. Ceny wyrobów są dość wysokie, żeby nie powiedzieć bardzo wysokie, ale warto tu wstąpić, żeby choć spróbować niektórych ich wyrobów. Po prostu bajka! Co ciekawe w tej cukierni osobiście robiła zakupy angielska królowa Wiktoria. Podobno była to jej ulubiona cukiernia.
Na przeciwko cukierni La Maison Auer znajduje się Opera (fr. Opéra de Nice Côte d’Azur). Istnieje możliwość zwiedzania wnętrza budynku z przewodnikiem.
Opéra Nice Côte d’Azur – budynek opery ma ciekawą fasadę, chociaż w porównaniu do swoich odpowiedników w Paryżu czy Monte Carlo aż tak nie zachwyca. Istnieje możliwość zwiedzenia gmachu opery w trakcie wycieczki z przewodnikiem. Więcej informacji na temat zwiedzania opery znajdziecie w budynku Centre du Patrimoine.
Inne ciekawe miejsca na starym mieście:
Pisząc o Nicei nie można zapomnieć o targach odbywających się na ulicy. Gorąco polecam Targ na ulicy Cours Saleya (zobacz mapę), czyli jeszcze w obrębie starego miasta, ale niedaleko Promenady Anglików. Tak na dobrą sprawę to są tam trzy targi – tradycyjny z owocami, rybami, mięsem, warzywami i pamiątkami (otwarty codziennie od godziny 6:00 do 17:00, a w niedzielę do 13:30.

Także targ kwiatowy Marché aux Fleurs (od wtorku do soboty od godziny 8:00 do 14:00, a w niedzielę do 13:00).

W poniedziałki jest tu targ antyków staroci. Ceny są tu zróżnicowane, ale raczej nastawione na turystów, czyli stosunkowo wysokie.
Z Polski do Nicei najwygodniej dostać się samolotem. Z Warszawy lata tu między innymi Wizz Air, z którego to usług skorzystaliśmy.
Z lotniska do centrum Nicei możemy dojechać w następujący sposób:
Wkrótce – mam nadzieję – będzie można również do centrum miasta dotrzeć tramwajem, który jest w trakcie budowy. Przystanek ma być tuż przy terminalu lotniskowym. Z nicejskiego lotniska odjeżdżają rónież autobusy w różnych kierunkach Francji oraz hotelowe shuttlebusy, czy też Uber.
Rodzaje biletów komunikacji miejskiej:
Sam skorzystałem z biletu dobowego i bardzo dobrze na tym wyszedłem. Kilka przejazdów jednego dnia i już się zwraca.
Do planowania lokalnych podróży warto sprawdzić aplikację na Androida Transit: Real-Time Transit App, która dostępna jest pod następującym adresem.
Komunikacja autokarowa zamiejscowa
Z Nicei w bardzo prosty sposób można dojechać autokarem do okolicznych miejscowości. Koszt biletu zamiejscowego to 1,50 EUR.
Przykładowe trasy:
Kolej
Pisząc o transporcie w Nicei i regionie nie sposób jest nie wymienić kolei. To bardzo popularny i jeden z szybszych środków lokomocji. Przykładowe ceny biletów z Nicei:
Jak widzicie ceny biletów kolejowych są droższe niż autobusowych, ale czasem warto dodać kilka EUR więcej, a trafić na miejsce dużo szybciej. Chociaż koleje francuskie SNCF mają to do siebie, że lubią się spóźniać. Na szczęście podczas naszej podróży do Cannes czy też z Monaco do Nicei obyło się bez większych niż studenckie spóźnień.
Podróżującym do Nicei, ale i nie tylko, polecam kartę French Riviera Pass. To nic innego jak popularna karta turystyczna, która funkcjonuje w wielu miastach w Europie i na całym świecie. W środku znajdziemy darmowe wejściówki do różnego rodzaju muzeów i lokalnych atrakcji, zniżki do restauracji, darmowe przepłynięcia promem w różnych lokalizacjach, wejściem do wielkiego oceanarium Marineland w Antibes.
Z karty korzystaliśmy niejednokrotnie. Ostatniego dnia naszej wycieczki do Nicei skorzystaliśmy z przejazdu piętrowymi autobusami turystycznymi hop on, hop off. Koszt samego biletu autobusowego na cały dzień to aż 22 EUR. Z tą kartą jeden dzień przejazdów masz za darmo. I ten jeden dzień w sumie wystarczy, żeby zobaczyć wszystko co jest po tej trasie.
Co ciekawe wykupując taką kartę otrzymujesz w pakiecie całodobową wycieczkę autokarową z Nicei do m.in. do Saint Tropez, Monaco, Antibes, San Remo czy też do Gorges du Verdon (sam koszt takiej wycieczki to 48 EUR!).
Cena takiej karty na 3 dni to 56 EUR (wersja z wliczonym transportem z i na lotnisko do okolicznych miejscowości: Cagnes, Villefranche-sur-mer, St-Jean-Cap-Ferrat, Cap d'Ail, Beaulieu, Eze, St Martin Vésubie, Boréon – koszt 68 EUR). Jest jeszcze wersja jedno i dwudniowa.
Więcej o karcie turystycznej French Riviera Pass znajdziecie na stronie nicetourisme.com/the-french-riviera-pass
Trasa: Nicea – Villefranche-sur-Mer – Nice
Przy okazji zapraszam też do obejrzenia filmu z trasy. Nie jest on mojego autorstwa. Nagrał je Youtuber D&B TRAVELS.
Osobiście nocowaliśmy w trzech hotelach w Nicei:
Poza tymi hotelami w Nicei znajdują się tysiące innych miejsc noclegowych. Pełną ofertę możecie zobaczyć miedzy innymi na portalu Booking.com oraz GlobalHotels.eu.
(Paweł Jakubowski, City Break w Nicei, powyższe zdjęcia wykonane są aparatem Nikon D750 i telefonem Xiaomi Redmi Note 3)
0 komentarzy