Doha-Warszawa w klasie biznes z Qatar Airways – recenzja

Qatar Airways lata na trasie Doha-Warszawa-Doha już od siedmiu lat. W tym roku miałem niewątpliwą przyjemność polecieć do Kataru można powiedzieć po raz pierwszy, bo w 2013 roku miałem tam tylko długi stopover, ale nie zwiedzałem miasta. Podobnie jak 6 lat temu jeden z moich lotów był w klasie biznes. Recenzję lotu z Warszawy do Dohy w klasie ekonomicznej znajdziecie również na łamach LubiePodróże.


Podczas mojego październikowego pobytu jeszcze nie działało czerwone metro na lotnisko, więc musiałem dotrzeć innym środkiem lokomocji. Z drugiej strony miałem zapewniony transport przez organizatora imprezy sportowej, w której brałem poniekąd udział, więc narzekać nie mogłem. W Katarze byłem na I Światowych Igrzyskach Sportów Plażowych (ANOC World Beach Games Qatar 2019).

Przed odlotem oczywiście odprawiłem się online i wybrałem swoje miejsce, a jeszcze kilka dni wczesniej otrzymałem mailem ofertę podwyższenia klasy podróży.

Na nowym lotnisku w Dosze jest osobne wejście dla pasażerów klasy ekonomicznej oraz osobne wejścia dla pasażerów klasy biznes i pierwszej. Te wejścia są praktycznie kilkadziesiąt metrów obok siebie, więc traktuje to raczej jako ciekawostkę, której jakby nie było to by nikt na tym nie ucierpiał. Z drugiej strony bez problemu można tu na chwilę zaparkować, gdyż zdecydowana większość pasażerów lata klasą ekonomiczną.

Lotnisko wydawało się bardzo puste, bez zbędnych kolejek, wszystko tu „szło” sprawnie i szybko. Włącznie z kontrolą paszportową (przy odlocie, podobnie jak przy przylocie robią także zdjęcie), czy też kontrolą bagażu.

Bezpośrednio po kontroli bagażu możemy zrobić sobie zdjęcie na wirtualną widokówkę i wysłać znajomym w świat.

Tu za tym miejscem znajduje się (a przynajmniej znajdowała się) ogromna żółta maskotka, która cieszyła oko nie tylko najmłodszych. Oczywiście znajdują się tu dziesiątki różnego rodzaju sklepów i restauracji, które nie sposób tutaj wszystkie wymienić. Samsung i Apple to między innymi jedne z nich. Jest również strefa z fotelami do masażu, czy też kosmetyczka.

W centralnym punkcie terminala nie zabrakło również sklepu z zegarkami TAG Heuer wraz z luksusowym Aston Martinem na ekspozycji.

Z tego co patrzyłem to pasażerowie klasy biznes w Qatar Airways mogą korzystać tu z następujących saloników biznesowych: Al Mourjan Business Lounge oraz Business Class Lounge. Ja już od niemal roku sprawdzam dostępne saloniki dla posiadaczy Priority Pass na różnych lotniskach i tym razem również zdecydowałem się na to samo. Niestety Al Maha Transit Lounge jest jednak dość słabym salonikiem, więc jak będziecie mieli wybór sprawdźcie inny.

Do samolotu, jako pasażer klasy biznes, docieram w pierwszej kolejności autobusem o podwyższonym standardzie. Są tu bardzo wygodne fotele i oczywiście wydajna klimatyzacja – bez tego ani rusz w Katarze.

Po wejściu do samolotu od razu stewardessa wskazuje moje miejsce, ale z uwagi na brak okna, zamieniam je na 1 A, przy którym już nie ma tego problemu.

Kolejno otrzymuję ciepły ręcznik do wytarcia dłoni oraz propozycję podania pierwszego drinka, z której oczywiście skorzystałem, co widać na załączonym obrazku. Do tego podano orzeszki i migdały.

Również przed wylotem otrzymuję menu z jedzeniem oraz kartę win w celu wyboru dań i napojów, które mają być serwowane w trakcie lotu.

Samo siedzenie (a może i łóżko?) klasy biznes w Boeingu 787 wygląda jak na poniższych zdjęciach. Było dużo możliwości ustawień fotela – w pozycji leżącej, siedzącej i coś pomiędzy – zobaczcie oznaczenia przycisków.

Jako że różowy październik to Miesiąc Świadomości Raka Piersi każdy pasażer w klasie biznes otrzymał specjalną okazjonalną kosmetyczkę włoskiej firmy Bric’s, w której znajdowały się kosmetyki – również włoskie – Castello Monte Vibiano Vecchio oraz między innymi skarpetki i zatyczki do uszu.

Na pokładzie Dreamlinera Qatar Airways jest bogaty system rozrywki pokładowej. Jego jedynym minusem jest drogie WiFi, a bezpłatny pakiet pozwala jedynie na kilka minut konwersacji np. na Facebook Messenger. Podobno w Airbusach A350 już jest zupełnie inaczej – jak kiedyś przetestuję to na pewno o tym napiszę.

W Dreamlinerze na tej trasie plany przedstawiały się następująco:

  • za darmo (Messenger plan) – jedna godzina rozmów na WhatsApp, Instagram, WeChat, Viber, Messenger oraz iMessage (bez obsługi zdjęć i filmów – sam tekst);
  • 5 USD (Starter) – transfer 30 MB
  • 10 USD (Prime) – transfer 100 MB
  • 20 USD (Ultimate) – – transfer 200 MB

W poprzednim akapicie może nieco źle napisałem, cena połączenia z internetem może nie była w ogóle za wysoka, tylko plany taryfowe za niskie. Większość osób przeglądających np. Instagrama czy Youtube maksymalny plan wykorzystałaby w chwilę 😉

Wracając do systemu rozrywki – oczywiście są tu różnego rodzaju mapy z aktualną pozycją samolotu, bogaty wybór seriali, filmów gier i piosenek. Nie da się nawet 10% wszystkiego obejrzeć podczas kilku lotów. Naprawdę Qatar Airways postarał się w tej materii.

Z menu wybrałem oczywiście zupę dnia, arabskie mezze, grilowaną wołowinę, pieczywo oraz deskę serów. Na początek podano starter, którego nie ma w ogóle w menu. Niestety zdjęcia robione w sztucznym dreamlinerowym świetle nie wyglądają bardzo okazale, ale proszę mi wierzyć, że na żywo wszystko wyglądało jeszcze lepiej no i przede wszystkim bardzo smakowało.

Niestety nie zjadłem deseru z dwóch powodów – po pierwsze byłem już tak bardzo najedzony, a po drugie – gdy po obiedzie się położyłem i zasnąłem tak obudziłem się tuż przed lądowaniem. Jednak rozkładany fotel do płaskiej pozycji to jest to. Normalnie mam problem ze snem na pokładzie, ale jak wiadomo klasa biznes rządzi się innymi prawami.

Obsługa pokładowa była bardzo miła, co jakiś czas przechodziła przez kabinę z pytaniami czy czegoś nie potrzeba, kilkakrotnie w ciągu lotu oferowała ciepłe lub zimne ręczniki w celu wytarcia rąk. Sam nie wiem kiedy minęła mi ta podróż – w takich warunkach chciałoby się latać zawsze.

 

Swoją podróż zakończyłem w tym samym miejscu, w którym ją rozpocząłem, czyli w hotelu Holiday Inn Express Warsaw Airport.

Galeria zdjęć 1

Galeria zdjęć 2 (słaba jakość, z telefonu Xiaomi Redmi Note 5)

(Paweł Jakubowski)

 

Comments

comments