Air Arabia pojawiła się w Warszawie po cichu, lecz wszystko wskazuje na to, że trasa do Szardży cieszy się bardzo dużym powodzeniem. Podróżowałem Airbusem A320 w jego standardowej konfiguracji — bez monitorów, bez ekskluzywności, ale z bardzo korzystną relacją ceny do tego, co oferują. Wejście na pokład odbyło się bez problemów, samolot prezentował się schludnie i nowocześnie, a wnętrze było w lepszym stanie niż w wielu tanich liniach po Europie. Fotele są twarde, ale dobrze zaprojektowane, więc nawet 6 godzin lotu można znieść bez trudu.
Bilet kupiłem 19 lutego podczas promocji — z bagażem rejestrowanym o wadze 20 kg, z miejscem od 8. rzędu oraz jedzeniem na pokładzie. Całość wyniosła 933,48 AED, co przy kursie z 19 lutego (1 AED = 1,0843 PLN) daje około 1 015 PLN za bilety w obie strony na trasie Warszawa – Szardża – Warszawa. Uwzględniając bagaż, miejsce i posiłek, to bardzo korzystna cena jak na całą podróż w obie strony.

Obsługa linii Air Arabia to istotny atut tej firmy. Personel był kompetentny, życzliwy i zawsze uśmiechnięty. Brak było sztuczności, zdenerwowania ani zamieszania — wszystko odbywało się sprawnie, w relaksującej i naturalnej atmosferze. W czasie lotu panowały dogodne warunki. Lot można powiedzieć, że był idealny, podczas którego można zająć się pracą, obejrzeć film na swoim sprzęcie lub po prostu obserwować widoki za oknem.
To jedna z bardziej malowniczych tras na Bliskim Wschodzie. Po wzniesieniu się ponad chmury pojawiają się prawdziwe widoki kontynentu: pofalowane, wielowarstwowe pasma Rumunii, ogromne, zaśnieżone góry Turcji oraz surowe, kamieniste i pustynne obszary Iranu. Im bliżej Emiratów, tym bardziej krajobraz staje się pustynny, a kolory ulegają zmianie. Zdecydowanie warto zająć miejsce przy oknie (czyli wybrać miejsce z literką A lub F).

Podejście do lądowania w Szardży miało miejsce od strony Morza Arabskiego w godzinach wieczornych. Na końcu widoczne były jedynie światła miejskie oraz układ dróg, bez żadnego spektakularnego widoku. Lądowanie natomiast było niezwykle stabilne i płynne, bez żadnych niespodzianek.
Air Arabia ma na pokładzie zaskakująco uczciwe ceny, jak na linie lotnicze. Przykładowo (1 AED ≈ 1,08–1,10 PLN):
Podczas mojego pierwszego lotu skosztowałem dania Thai Green Chicken Curry (posiłek miałem w pakiecie, który zakupiłem wraz z biletem). Curry było pełne zapachu, dobrze doprawione i podane z ryżem, który się nie kleił. Jak na samolotowe jedzenie w linii lowcostowej naprawdę bardzo smaczne.
Podczas lotu powrotnego spróbowałem Fried Chicken Noodles. Makaron był ugotowany idealnie, kurczak rozpływał się w ustach, a wszystko było doprawione w sam raz i pyszne. Obie porcje były spore i zaspokoiły mój głód.
Na pokładzie dostępne są różnorodne drobne upominki. Postanowiłem kupić model samolotu Air Arabia za 50 AED, co odpowiada mniej więcej 55–60 PLN. Jak na pamiątkę związaną z lotnictwem — dobrej jakości wykonanie i rozsądna cena.
W Szardży bagaż rejestrowany jest dokładnie ważony. Nawet dodatkowy kilogram nie jest tolerowany. Na domiar złego nie można wykupić dodatkowego całego bagażu na lotnisku – wszystko liczone jest na kilogramy. To istotna informacja dla tych, którzy planują robić większe zakupy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Najlepszym rozwiązaniem jest od razu zakupić wyższy limit bagażu — na przykład 30 lub nawet 40 kg. Dodatkowa opłata jest stosunkowo niska (od 55 AED za wariant 30 kg i 120 AED za 40 kg – w dwóch torbach) i można to załatwić online do 12 godzin przed wylotem. Ja straciłem czujność i zapłaciłem 70 AED za każdy dodatkowy kilogram oraz 30 AED opłaty manipulacyjnej. Wniosek jest jasny: lepiej opłacić wcześniej większy limit bagażu, niż później zostawiać dużą sumę przy stanowisku odprawy.
W drodze powrotnej napotkałem ogromną mgłę, która znacząco utrudniła ruch lotniczy w całym Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Praktycznie wszystkie loty miały opóźnienia, a niewielki odsetek z nich ostatecznie został anulowany (głównie te, które miały wiele rotacji dziennie). Mój lot wystartował z opóźnieniem wynoszącym około 6 godzin.
Posiadam wykupione zewnętrzne ubezpieczenie na wypadek opóźnień przekraczających 5 godzin, a mgła nie jest wymieniona w wyłączeniach. Zatem czekam na dokumenty od Air Arabia, które potwierdzą czas oraz powód opóźnienia, mając nadzieję, że uda mi się odzyskać część wydatków.
Czas oczekiwania na lotnisku miał dwa oblicza. Z jednej strony atmosfera wśród pasażerów była naprawdę przyjemna — ludzie wymieniali się ładowarkami, przekąskami oraz opowieściami z podróży. Z drugiej strony panował typowy bliskowschodni chaos informacyjny: samoloty lądowały w zupełnie innych miastach, niektóre nawet w innych krajach, a konkretne informacje o tym, kiedy dokładnie wyruszymy, były bardzo ograniczone. Na to wszystko dochodziło zmęczenie i fakt, że mało było miejsc do siedzenia, przez co sporo czasu spędzaliśmy na stojąco. Ilość działających gniazdek elektrycznych to to raczej temat tabu. podsumowując – dobre relacje między pasażerami, znacznie gorsza sytuacja informacyjna.
Po wylądowaniu w Warszawie zauważyłem, że moja nowa walizka (kupiona dzień przed wylotem do ZEA) miała uszkodzony suwak, a w zasadzie jego uchwyt – w kilku miejscach. Niezwłocznie zgłosiłem to do odpowiedniego punktu na lotnisku, lecz dowiedziałem się, że Air Arabia w swoich zasadach wskazuje, że nie ponosi odpowiedzialności za tego typu uszkodzenia (swoją drogą bardzo to dziwne). Ubezpieczenie, które miałem wykupione prywatnie, także nie obejmowało samej walizki, a jedynie jej zawartość. Na przyszłość, nauczony doświadczeniem, zabiorę starą walizkę.
Należy mieć na uwadze, że Szardża to nie tylko miejsce, do którego się jedzie, ale też idealne miejsce do przesiadki. Z tego lotniska linie lotnicze Air Arabia oferują loty do mnóstwa miejsc, które idealnie nadają się na wakacje i wyprawy: do Omanu, Indii (takich jak Goa czy Kerala), na Sri Lankę, do Armenii, Gruzji, Egiptu, na Zanzibar oraz do licznych miast w Azji Południowej i Afryce Północnej. To pozwala na zaplanowanie naprawdę interesujących, wieloetapowych podróży za przystępną cenę, korzystając wyłącznie z oferty Air Arabia.
Tak, z pewnością. Będę szukał ich regularnych promocji na miejsca, ponieważ jeśli znajdzie się atrakcyjna cena, trudno o lepszy stosunek jakości do ceny. W przyszłości zamierzam postąpić w dwojaki sposób: wybiorę starszą, mniej „delikatną” walizkę oraz od razu wykupię 30 lub 40 kg bagażu, gdyż dopłata za dodatkowy limit jest stosunkowo niewielka, a spokój przy ważeniu bagażu w Szardży jest niewartością. Nawet jeżeli w jedną stronę lecę tylko z jedną walizką, drugą zawsze można nabyć na miejscu.
Air Arabia lata już nie tylko z Lotniska Chopina, ale także z Warszawy-Modlina i Krakowa-Balic, więc oferta staje się coraz bardziej atrakcyjna. Jeśli ktoś poszukuje uczciwego „value for money” na trasie Polska – ZEA, Air Arabia rzeczywiście spisuje się świetnie i osobiście również chętnie skorzystam z ich usług ponownie.
(Paweł Jakubowski)
3 komentarze