La Collection by Le Club AccorHotels – z czym to się je?

La Collection by Le Club AccorHotels

Już jakiś czas temu na Facebooku informowałem Was o nowym tworze od AccorHotels, którym jest La Collection by Le Club AccorHotels. Co to w ogóle takiego? W dużym uproszczeniu można to określić jako platformę zakupową dla członków programu lojalnościowego Le Club AccorHotels.

Co właściwie można tam kupić?

Sklep podzielony jest na kilka kategorii:

  • Elektronika,
  • Podróże,
  • Wypoczynek,
  • Zdrowie i Uroda,
  • Akcesoria modowe,
  • Gry i muzyka,
  • Twój dom,
  • Promocje.

Oprócz wyżej wymienionych kategorii jest jeszcze bardzo ciekawa zakładka Elite Experience – niektórzy z Was na pewno w Polsce brali udział w różnych wydarzeniach markowanych właśnie jako EE – np. eventy operowe w Sofitelu, czy też ostatnio trening z Chodakowską w Novotel Warszawa Centrum. Tak, ta zakładka służy do kupowania między innymi takich pakietów, ale nic z naszego regionu tam jeszcze nie widziałem.

Do tego dochodzi kolejna zakładka In-Hotel Offers, czyli oferty w hotelach, ale nic tam jeszcze nie ma i chyba nigdy nie było – sprawdzam regularnie. Ciekawe czy tam pojawią się upgrade’y? Pakiety żywnościowe (jakkolwiek to brzmi), czy też może gadżety AccorHotels do odbioru w hotelu? Właśnie – dziwię się, że przez tę stronę nie można kupić żadnych ich gadżetów, a przecież jest tego trochę w hotelach. Powinni o tym pomyśleć.

Wracając do Elite Experiences to wszystkie na stronie La Collection by Le Club AccorHotels już są wyprzedane, ale wierzę, że będzie ich sukcesywnie przybywać. Do tej pory były dostępne:

Montreux Jazz Festival Weekend – 13-15 lipca 2018 – 25000 punktów. W zestawie były 2 noce w hotelu Fairmont le Montreux Palace! Bilety dla 2 osób na 2 koncerty jazzowe, jeden lunch i 2 kolacje. Dodatkowo prywatny koncert Jamiroquai i Montreux Jazz Academy, warsztaty jazzowe i inne.

RYDER CUP (golf) – THREE-DAY TOURNAMENT PACKAGE (były dostępne inne pakiety) – pakiet z biletami 3 dni dla dwóch osób. Dodatkowo noclegi od 27 września do 1 października w hotelu Molitor – MGallery by Sofitel. Poza tym w porze luchni napoje i posiłki w formie bufetu, powitanie VIP oraz transport w dwie strony z hotelu.

AccorHotelsArena VIP Box – ta oferta wydaje się być bardzo ciekawa. AccorHotels Arena to między innymi hala sportowa i koncertowa, która znajduje się w Paryżu. AH VIP BOX można określić krótko lożą VIP. AccorHotels sprzedawał na La La Collection by Le Club AccorHotels pakiety na koncerty. Aktualnie te pakiety są już wyprzedane, ale warto o nich wspomnieć: Santana, Iron Maiden, Britney Spears, Justin Timberlake. Przedział cenowy w punktach Rewards to 9300-12600. W każdym pakiecie zawarty był bilet na koncert dla dwóch osób, powitanie VIP, posiłek, darmowe drinki i bezpłatny parking.

Mam nadzieję, że sukcesywnie tych pakietów koncertowych będzie przybywać, bo jak widać schodzą jak ciepłe bułeczki.

>>> Rezerwuj nocleg na stronie AccorHotels

Czy to się opłaca?

Odpowiedź na to pytanie jest jednoznaczna – opłaca się – tylko komu? Użyjmy zaawansowanej matematyki, żeby dokonać kilku obliczeń.

2000 punktów Rewards przy wykorzystaniu w hotelach to 40 EUR

2000 punktów Rewards przy wykorzystaniu w La Collection by Le Club AccorHotels to 20 EUR (w przypadku Elite Experiences przelicznik jest wciąż 2000 pkt=40€)

Gołym okiem widać, że nasze punkty na platformie zakupowej AccorHotels mają dwukrotnie niższą wartość niż przy rezerwacji noclegu. Czyli co? Tylko szaleniec kupi cokolwiek w La Collection by Le Club AccorHotels ? Nie sądzę. Osobiście znam sporo osób, które służbowo nocują w hotelach i zbierają punkty, a potem… nie mają co z tymi punktami zrobić.  W Berlinie spotkałem osobiście jednego gościa, który miał ponad milion punktów, konkurencyjnej co prawda sieci, ale mówił, że on nie ma co z tym robić, bo już gdzie chciał to był. Niektórym z Was wydaje się to lekko absurdalne, a nawet abstrakcyjne, ale jest wiele takich przypadków.

Przykładowe ceny

Poniżej krótkie zestawienie przykładowych cen.

  • Logitech Bluetooth Multi-Device Keyboard K480 (US) – 6502 punkty – cena w Media Expert 179 PLN (wartość 1 pkt 0,0275 PLN)
  • Samsung Tab A 10.1 16GB – 26512 punkty – cena w Media Expert 898 PLN (wartość 1 pkt 0,0339 PLN)
  • Samsung Galaxy Note 8 64GB Smartphone – 101413 punktów – cena w RTV Euro AGD 2599 PLN (wartość 1 pkt 0,0256 PLN)
  • Samsung S8 64GB Smartphone – 76412 punktów 2599 PLN (wartość 1 pkt 0,0340 PLN)
  • The North Face Borealis Backpack 28L – 10225 punktów – 280 PLN „Sklep dla Turysty” (wartość 1 pkt 0,0274 PLN)

Oczywiście powyższe zestawienie posiada ceny z różnych sklepów lokalnych, a nie tego sklepu w La Collection by Le Club AccorHotels , ale tamte ceny w EUR nie bardzo mnie interesowały – dla mnie liczy się to ile rzeczywiście za daną rzecz bym zapłacił.

Przy rezerwacji noclegów 40 EUR = 2000 pkt. Przy średnim kursie EUR wynoszącym 4,2998 równa się 171,99 PLN, więc wartość 1 pkt wynosi 0,0860.

Przy zakupie na La Collection by Le Club AccorHotels 20 EUR = 2000 pkt, co daje nam po wyliczeniach wartość 1 pkt wynoszącą 0,0430. Natomiast wartości realne, który można uzyskać porównując do polskich sklepów podałem u góry.

Wniosek nasuwa się jeden – tanio nie jest. Z drugiej zaś strony płacąc punktami, a nie faktycznie gotówką ma się trochę inne poczucie wdawania. Poza tym można również miksować formy płatności, podobnie jak w hotelach, część gotówką – a część punktami. W przypadku takiej formy płatności za rzeczywiste wydatki zbieramy również punkty. Dla „zwykłego zbieracza punktów” nie będzie to dobra oferta. Skupiłbym się bardziej na Elite Experiences, bo tam zdarzają się perełki.

Moje zamówienie

Nie byłbym sobą, gdybym tego nie wypróbował. Jak wypadło moje zamówienie? Długo się wahałem co w ogóle zamówić. Padło na:

  1. Paco Rabanne Invictus 100ml – 8563 punktów,
  2. The North Face Borealis Backpack 28L TNF Black – 10225 punktów.

Sam proces zamówienia jest bardzo prosty – jak w tradycyjnym sklepie. Po zalogowaniu się do strony (dane z Le Club AccorHotels) wybieramy interesujące nas produkty i wrzucamy do koszyka. W moim przypadku był to Invictus…

 

… oraz plecak North Face.

Kolejno sprawdzamy co mamy w koszyku – można jeszcze coś do niego dorzucić lub iść do płatności.

Wystarczy tylko sprawdzić czy się wszystko zgadza i jeśli tak, potwierdzamy.

5

La Collection by Le Club AccorHotelsW zasadzie to już wszystko. Teraz tylko czekać za przesyłką, ale w moim przypadku trochę było inaczej.

Taki byłem zestresowany wydatkiem 18788 punktów, że chyba z wrażenia zapomniałem w danych dostawy podać numeru mieszkania – widniał on tylko w danych kontaktowych – numer telefonu oczywiście podałem prawidłowy. W tym miejscu już zaczęły się schody. Okazało się, że moje dwie rzeczy będą szły zupełnie z innych magazynów, od różnych dostawców. Musiałem poinformować bezpośrednio te dwa podmioty o błędzie w adresie – nigdzie nie znalazłem kontaktu do supportu w La Collection by Le Club AccorHotels , który by się zajmował takimi sprawami, a szkoda, bo pomyłki się zdarzają i zdarzać będą. Napisałem dwa maile i uważałem sprawę za zakończoną.

Po 3 dniach dostałem powiadomienie z GLS, że moja pierwsza paczka z plecakiem została już wysłana i tam widniał mój prawidłowy adres – wszystko super, byłem bardzo zadowolony. Zobaczcie jak przebiegał przebieg trasy.

GLSZamówienie złożone 19 maja, paczka wysłana z Holandii 22 maja po południu, a 25 maja miałem już plecak w domu. Pięknie!

Niestety drugi dostawca, ten od Paco Rabanne Invictus, albo nie odczytał maila, albo odczytał i krótko mówiąc zignorował (ale o tym później) i tyle. Czekałem bardzo długo zanim zacząłem się niecierpliwić, ponieważ w zamówieniu było napisane, że może potrwać do 3 tygodni. 18 czerwca napisałem maila bezpośrednio do dostawcy (na ten sam adres email) z zapytaniem co z moją paczką? Już po 20 minutach otrzymałem odpowiedź, że paczkę wysłano, ale wróciła do dostawcy i żebym sprawdził adres dostawy. Przesłałem więc raz jeszcze mojego pierwotnego maila z adresem i dostałem zapewnienie, że ponownie i niezwłocznie wyślą przesyłkę – czas dostawy około jednego tygodnia. Wymiana maili była uprzejma i w miłym tonie, ale dopiero wtedy (po miesiącu) dostałem potwierdzenie zmiany mojego adresu w zamówieniu.

Teraz chyba najlepsza część tej krótkiej sagi. Czekałem cierpliwie do 3 lipca. Skontaktowałem się z nimi ponownie i poprosiłem o numer przesyłki, bo wciąż jej nie otrzymałem. Najciekawsze jest to, że rzeczywiście paczka została wysłana 22 czerwca i… czeka do odbioru. Jak czeka? Gdzie czeka? Nikt u mnie nie był, nie dostałem maila z systemu, że coś do mnie wysłano, kurier do mnie nie dzwonił (a numer podałem). Infolinia DHL przyprawiła mnie trochę o zawrót głowy. Automat, automat i jeszcze raz automat. Paczki lokalne obsługuje jedna firma, a druga paczki zagraniczne (DHL Express i DHL Parcel – jeśli dobrze pamiętam). Udało mi się porozumieć z człowiekiem, który był bardzo kompetentny, wyjaśnił mi co i jak, podał lokalny numer przesyłki – podobno jak przesyłka wchodzi do naszego kraju przez DHL Parcel to nadają inny numer do lepszego monitorowania.

Historia paczki

Zauważcie, że paczka już 26 czerwca, czyli 4 dni po wysłaniu była w magazynie w Płocku i została przekazana do nadania. Co ciekawe tego samego dnia pojawił się zapis „The recipient refused acceptance of the shipment due to the terms of payment. The sender will be contacted.”, że rzekomo odmówiłem przyjęcia paczki z uwagi na warunki płatności, co oczywiście jest totalną bzdurą, bo paczka została wysłana na koszt nadawcy, a ze mną nikt się nie kontaktował. Już 26 czerwca paczka ponownie wylądowała w Warszawie, w celu zwrotu, ale ponownie wróciła do Płocka w celu ponownego doręczenia. Jeszcze tego samego dnia, którego wykonałem telefon na infolinię, pojechałem do magazynu DHL i co się okazało? Że paczka jest, leży sobie na zapleczu bezpieczna i… czeka do odesłania do dostawcy z uwagi na nieznany adres. Na nalepce adresowej widniał mój cały, poprawny adres. Było tu tylko jedno ale… ktoś kto wprowadzał dane do systemu w miejscu imię i nazwisko podał „Paweł Jakubowski ULICA_NAZWISKO”, pod spodem gdzie powinien być adres było „ULICA_IMIĘ i prawidłowy numer”, a numer telefonu podany na naklejce adresowej był do Niemiec, więc prawdopodobnie do dostawcy. Obok tego, odręcznie napisane litery AN – adresat nieznany. Nie widzę w tym logiki – o ile ktoś się pomylił i w złe rubryki wpisał do systemu adres, o tyle jak ktoś to przeczytał to od razu powinien wiedzieć, że to jest adres prawidłowy. Absurd! Dobrze, że odebrałem tę paczkę bo na drugi dzień prawdopodobnie zostałaby już odesłana i saga by się nie zakończyła.

>>> Rezerwuj nocleg na stronie AccorHotels

Podsumowując obydwie dostawy z jednego zamówienia z dnia 18 maja – plecak dotarł 25 maja, natomiast perfumy odebrałem 3 lipca – i tu winić mogę siebie, sklep i firmę kurierską. O ile ja swój błąd szybko naprawiłem to już inni niestety nie stanęli na wysokości zadania. Pamiętajcie jak składacie zamówienie i zrobicie jakąś pomyłkę – jak ktoś Wam nie potwierdzi, że już jest ok, to ślijcie kolejnego maila.

Czy skorzystacie sami z La Collection by Le Club AccorHotels? Podzielcie się swoimi opiniami w komentarzach.

(Paweł Jakubowski)

Comments

comments