Sofitel Athens Airport – recenzja restauracji Messoghaia

Podczas naszej podróży greckimi liniami lotniczymi Aegean Airlines na międzynarodowe spotkanie blogerów #BlogtrottersGR do greckiego miasta Saloniki mieliśmy długi stopover na lotnisku w Atenach. Nie na tyle długi, żeby pojechać do centrum miasta, ale wystarczający do zjedzenia obiadu w lotniskowym hotelu Sofitel Athens Airport, należącym do Accorhotels.

2015-06-21 Sofitel Athens Airport 076

Hotel znajduje się bezpośrednio przy terminalu lotniska, więc daleko nie mieliśmy.  Poniżej widok z hotelu.

2015-06-21 Sofitel Athens Airport 051Po wejściu do hotelu rzuca się w oczy dość przestronne lobby. Bez problemu jednak trafiamy do restauracji Messoghaia, która co warto podkreślić jest czynna 24 godziny na dobę. Zachęceni różnymi ofertami postanowiliśmy skorzystać z oferty ciepłego bufetu w cenie 37 EUR od osoby. Co wchodzi w skład takiej oferty? Ciepłe gotowe dania, do tego duży wybór sałatek, wybór serów, zupa dnia zimne przekąski oraz desery. Można oczywiście nie wykupować pełnej opcji i skorzystać z „zimnego bufetu” za 21 EUR lub zjeść same desery i owoce za 10 EUR. Tego dnia niestety ciepłego bufetu z nieznanych nam przyczyn nie było, ale w zamian zaoferowano nam zimny bufet z deserami oraz… danie a la carte. Uczciwie podeszli do sprawy.

Wnętrze restauracji było wykonane w starym stylu. Dużo drzewa i brązu, ściany z dużą ilością zaokrągleń. Należy także dodać, że było tu bardzo przestronnie.

2015-06-21 Sofitel Athens Airport 004Jak to w Sofitelach bywa przed podaniem dania na naszym stole pojawiło się czekadełko, czyli pieczywo oraz masło. Obsługa bardzo miła, uśmiechnięta, ale oczywiście tego należało się spodziewać po restauracji w 5* hotelu.

Długo zastanawialiśmy się co wybrać, ponieważ było tyle dobrego w menu. W końcu jednak zdecydowaliśmy się na dwa dania: Moussaka (cena ok. 13 EUR) oraz Grilowany okoń morski w sosie z małż (17 EUR). Kuchnia na bardzo wysokim poziomie. Ciężko opisywać nam smaki, po prostu tego trzeba spróbować. Jedzenie w Grecji na pewno smakuje inaczej niż w Polsce. Już po samym wyglądzie można ocenić, że wygląda smakowicie.

Po zjedzeniu głównego dania przyszedł czas na bar sałatkowy i desery. Przyznam szczerze, że gdybyśmy wzięli tylko tę ofertę (bez głównego dania) moglibyśmy się też najeść do syta. Do wyboru było trochę lokalnych i międzynarodowych przysmaków. Począwszy od mozarelli poprzez sery kozie, a na jabłkach skończywszy. Do tego np. sałata z pyszną lokalną oliwą.

Podczas konsumpcji oczywiście robiliśmy dużo zdjęć, co spotkało się z zainteresowaniem obsługi. Po krótkiej rozmowie i opowiedzeniu po co robimy te zdjęcia manager zaprosił nas na przyspieszoną wycieczkę po hotelu. Byliśmy tym faktem miło zaskoczeni, a efekty możecie zobaczyć poniżej.

Już niedługo będziemy spali w tym bardzo dobrym hotelu. W piątek 20.11 wylatujemy do Stambułu. W drodze powrotnej (niedziela/poniedziałek 22-23.11) mamy zaplanowany nocleg przy lotnisku w Atenach. Będziecie się mogli spodziewać zdjęć ze śniadania. Ciekawe czy jest tak samo dobre jak w polskich Sofitelach, a może nawet lepsze?

Pamiętajcie, jeśli będziecie w okolicy wpadnijcie do tego hotelu! Chociażby na obiad czy też kolację…

Pełna galeria zdjęć

Kontakt

Sofitel Athens Airport

Telefon:(+30)210/3544000
Fax:(+30)210/3544444
Mail: H3167@sofitel.com

(Paweł Jakubowski, Justyna Osiecka)

Comments

comments